I. Nazwa Lofoty pochodzi od staronordyjskiego słowa Lófót. Ló oznaczało rysia, a fótr stopę. Pierwotnie nazwa odnosiła się do wyspy Vestvågøya, której kształt przypominał łapę tego zwierzęcia.
2. Lofoty to archipelag znajdujący się na Morzu Norweskim u północno-zachodnich wybrzeży Norwegii. Rozciąga się od maleńkiej wysepki Røst na południu po wąską cieśninę Raftsundet, oddzielającą go od archipelagu Vesterålen.
3. Lofoty rozpościerają się na długości 112 km, składają się z setek wysp i szkierów. Główne wyspy, takie jak Austvågøy (największa), Vestvågøy (najludniejsza), Flakstadøy i Moskenesøy, są połączone mostami i tunelami w ramach drogi E10. Resztę stanowią liczne mniejsze, w większości bezludne wysepki.
4. Archipelag Lofotów zajmuje powierzchnię 1227 km², czyli obszar ponad 11 razy większy od Paryża i tylko nieznacznie mniejszy od Los Angeles! W przeciwieństwie jednak do tych gęsto zaludnionych metropolii ten ogromny teren zdominowany jest przez góry, fiordy i małe wioski rybackie, a nie przez miejską zabudowę. Na szczęście!
5. Archipelag zamieszkuje około 24 tysiące osób. Populacja rośnie głównie dzięki imigrantom, w tym dużej grupie Polaków, którzy przyjeżdżają tu do pracy, zwłaszcza w przemyśle rybnym.

6. Najstarsze ślady osadnictwa na Lofotach sięgają co najmniej osiem tysięcy lat wstecz. Rolnictwo i ślady stałego osadnictwa pojawiły się tu około 3700 lat p.n.e.
7. Mimo położenia ponad 200 km za kołem podbiegunowym Lofoty mają wyjątkowo łagodny klimat. Jest to zasługa ciepłego prądu oceanicznego – Golfsztromu. Dlatego zimą temperatury rzadko spadają tu poniżej -1°C. Zresztą, rekordowo niska temperatura zanotowana na archipelagu to zaledwie -15,1°C (w styczniu 1982 r.), czyli znacznie cieplej niż w innych miejscach na tej samej szerokości geograficznej.
8. Najciekawsza lofotowa ciekawostka z pogodą w roli głównej jest jednak taka, że jest ona tu legendarnie nieprzewidywalna, a doświadczenie słońca, deszczu i silnego wiatru w ciągu tej samej godziny nie jest niczym niezwykłym. Ta dramatyczna zmienność, kształtująca surowe piękno wysp, jest najlepiej podsumowana przez lokalne powiedzenie: „Nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania”. Pamiętajcie o tym pakując się na Lofoty!
9. Od końca maja do połowy lipca na Lofotach występuje zjawisko dnia polarnego, co oznacza, że słońce nie zachodzi przez 24 godziny na dobę. Zaś od grudnia do początku stycznia trwa noc polarna, która stwarza idealne warunki do obserwacji zorzy polarnej, dzięki minimalnemu zanieczyszczeniu świetlnemu.

10. Dzięki łagodnemu klimatowi, na Lofotach z powodzeniem uprawia się ziemniaki i warzywa, a także hoduje owce. Na niektórych wyspach populacja owiec przewyższa liczbę mieszkańców.
11. Lofoty są głównym miejscem połowu dorsza arktycznego, zwanego skrei („wędrowiec”). Co zimę przypływa on tu na tarło po 1000-kilometrowej podróży z Morza Barentsa. Dzięki tej wędrówce jego mięso staje się wyjątkowo jędrne i chude, co czyni go cenionym na świecie, sezonowym przysmakiem o ściśle kontrolowanej jakości.
12. Lofoty to największy na świecie producent sztokfisza zwanego tu tørrfisk, a po naszemu dorsza suszonego naturalnie na wietrze, bez dodatku soli. Każdej wiosny krajobraz wysp wypełnia się milionami ryb na drewnianych stojakach (hjell), tworząc w ten sposób historyczny i kluczowy produkt eksportowy Norwegii, ceniony jeszcze od czasów wikingów.
13. Spopularyzowanie suszonego dorsza poza Norwegią przypisuje się weneckiemu kupcowi Pietro Querini. W 1432 wraz z załogą rozbił się na wyspie Røst, zaś po szczęśliwym powrocie do domu rozsławił lofockiego sztokfisza w całej Europie, a szczególnie w swoim rodzinnym regionie Veneto, który do dziś jest tam podstawą słynnego dania baccalà alla vicentina.
14. Nie wszystko na Lofotach jest tak kolorowe. Od lat trwa spór między przemysłem naftowym, chcącym rozpocząć wiercenia u wybrzeży Lofotów, a aktywistami i lokalną społecznością, którzy obawiają się katastrofalnych skutków dla unikalnego ekosystemu i rybołówstwa.

15. W 1941 roku na Lofotach miały miejsce dwie operacje brytyjskich komandosów przeciwko okupacji niemieckiej. W drugiej z nich, operacji Anklet, brały udział polskie niszczyciele ORP „Kujawiak” i ORP „Krakowiak”. Historię tego okresu dokumentuje Muzeum Pamięci Wojennej w Svolvær.
16. Powróćmy jednak ku przyjemniejszym klimatom. Na wyspie Vestvågøy w miejscowości Borg odkryto największy znany dom wodza wikingów, o długości 83 metrów. Obecnie mieści się tu interaktywne Muzeum Wikingów Lofotr.
17. Obłędne góry na Lofotach należą do najstarszych na świecie! Ich wiek szacuje się na ponad 3 miliardy lat i zbudowane są ze skał pochodzenia wulkanicznego oraz metamorficznego. Najwyższy szczyt to Higravstinden (1146 m n.p.m.) i znajduje się na wyspie Austvågøy.
18. Pomiędzy wyspami Moskenesøya i Værøy tworzy się Moskenstraumen, znany jako Maelström – jeden z najsilniejszych prądów pływowych na świecie. Jego niezwykłość polega na tym, że występuje na otwartym morzu, a nie w ciasnej cieśninie. Zjawisko to jest efektem połączenia potężnych pływów i specyficznego, płytkiego grzbietu na dnie morskim, który wzmacnia i wprawia wodę w ruch wirowy. Nic dziwnego, że Maelström chętnie wykorzystywany był w literaturze, sztuce, a nawet filmie.
19. U wybrzeży wyspy Røst znajduje się Røstrevet – największa na świecie głębokowodna rafa koralowa. Ma około 10 000 lat, 43 km długości i leży na głębokości 300-400 metrów.

20. Z powyższym punktem ściśle łączy się ten. Lofoty to jedno z najlepszych w Europie miejsc do obserwacji ptaków. Dzieje się tak za sprawą bogatej w życie głębinowej rafy koralowej i ciepłych prądów oceanicznych, które przyciągają ogromne ilości ryb. Archipelag jest domem dla jednej z największych na świecie kolonii maskonurów (szczególnie na wyspie Røst), jednej z najgęstszych populacji orła bielika w Europie, a także licznych kormoranów i innych gatunków ptaków morskich.
21. A teraz coś, co jestem pewna, zaciekawi Was najbardziej! Archipelag Lofotów słynie z plaż o białym piasku i turkusowej wodzie, takich jak Haukland, Kvalvika, Ramberg czy Uttakleiv, które przypominają krajobrazy tropikalne. Bajka!
22. Ale to jeszcze nic! Słysząc słowo „surfing” pewnie macie przed oczami tropikalne plaże Portugalii czy Kostaryki, ale również i Lofoty słyną z warunków do surfowania i to na światowym poziomie! Co prawda woda jest lodowato zimna, ale współczesna zaawansowana technologia pianek pozwala na surfowanie nawet przez cały rok.
23. Na Lofotach znajduje się wioska rybacka o jednej z najkrótszych nazw na świecie – Å, co po norwesku oznacza „potok”. Mieszczą się w niej muzea rybołówstwa i sztokfisza. Pamiętajcie, że urocze Å wymawia się “O”.
24. Główna droga Lofotów, E10, posiada status Norweskiego Szlaku Scenicznego. Mimo że cała trasa od Å na południu do północnego krańca archipelagu liczy zaledwie 166 km i teoretycznie można ją pokonać w 3-4 godziny, podróż niemal zawsze zajmuje znacznie więcej. Dzieje się tak z powodu zapierających dech w piersiach krajobrazów, które zmuszają do nieustannych postojów.

25. Archipelag Lofotów oferuje niezliczone szlaki turystyczne. Do najsłynniejszych należy Reinebringen, który wielu z nas z pewnością kojarzy z norweskich pocztówek i innych spotów reklamowych. Roztacza się stąd ikoniczny widok na wioskę Reine, oraz najwyższy szczyt tej części Lofotów, Hermannsdalstinden.
26. Charakterystyczna formacja skalna z dwoma „rogami” nad Svolvær, zwana Svolværgeita (Koza ze Svolvær), jest popularnym celem wspinaczkowym. Tradycją dla odważnych jest przeskoczenie między jej szczytami. Nie róbcie tego!
27. W miejscowości Kabelvåg znajduje się kościół Vågan Kirke, nazywany „Katedrą Lofotów”. To jeden z największych drewnianych kościołów w Norwegii, mogący pomieścić aż 1200 osób.
28. Wreszcie kilka słów o czymś, co Lofoty rozsławiło najbardziej — urocze domki rorbuer. Pierwsze lofockie domki rybackie powstały tu już w 1120 roku z rozkazu króla Øysteina I. Początkowo rybacy wynajmowali je od panów feudalnych, płacąc za schronienie niemal całym swoim połowem. Dziś te charakterystyczne, często czerwone domki (ale też żółte) na palach są symbolem archipelagu. Wiele z nich należy do zamożnych rybaków, którzy latem wynajmują je turystom, często w cenie znacznie przewyższającej pobyt w hotelu. A już na pewno stanowią najbardziej wdzięczny obiekt wszystkich zdjęć z Lofotów.
29. Dramatyczne krajobrazy Lofotów przyciągnęły uwagę twórców z całego świata. Archipelag stał się tłem dla produkcji takich jak film katastroficzny Fala (2015), hollywoodzki Downsizing (2017) z Mattem Damonem czy serial Twin (2019).
30. Pozwólcie, że zakończę w moim ulubionym, fotograficznym stylu! Lofoty są powszechnie uważane za jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na Ziemi. Charakterystyczne połączenie kolorowych wiosek rybackich, takich jak Reine czy Hamnøy, z surowymi, ostrymi szczytami gór wyrastającymi wprost z morza, tworzy scenerię przypominającą obraz. Zimą ten krajobraz dodatkowo wzbogacają ośnieżone góry i zorza polarna, co sprawia, że archipelag wygląda jak z bajki. Zresztą, sprawdźcie sami!









0 komentarzy