WŁOCHY: Cinque Terre — praktyczny przewodnik

lip 9, 2025 | Europa, Włochy | 0 komentarzy

lip 9, 2025 | Europa, Włochy | 0 komentarzy

recepta_na_podroz_cinque_terre

Są takie miejsca, które wyglądają jak wyjęte prosto z pocztówki. Tak idealne, że aż nierealne. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam na żywo kolorowe domki uczepione skalistych klifów, z turkusowym morzem u stóp, zrozumiałam, że znalazłam się w jednym z nich. Cinque Terre, czyli pięć liguryjskich perełek, to spełnienie marzeń o włoskim dolce vita w jego najbardziej malowniczym wydaniu.

Można rzec, że w Cinque Terre odbyła się moja jednodniowa podróż poślubna! Jeśli czytaliście wnikliwie poprzedni wpis o Toskanii albo śledzicie mnie na Instagramie, zapewne wiecie, że w maju wzięłam ślub w Toskanii. A ponieważ wszyscy nasi goście dostali zaproszenie na kilkudniowe wesele, zapewniliśmy im parę włoskich atrakcji. Jedną z nich była właśnie wizyta w Cinque Terre.

Na Instagramie zasypaliście mnie pytaniami o organizację wyjazdu w to magiczne miejsce. Choć wpis o Cinque Terre nie był na mojej tegorocznej liście TO DO (dlaczego? – dowiecie się pod koniec tego wpisu), postanowiłam zebrać całą swoją wiedzę w jednym miejscu. Przed Wami kompletny, ale ciągle kompaktowy przewodnik, który pomoże Wam zaplanować niezapomnianą podróż do Cinque Terre.

Czym jest Cinque Terre?

Cinque Terre (. „Pięć Ziem”) to fragment malowniczego wybrzeża Riwiery Włoskiej w regionie Liguria. To nie jest jedno miasto, to też nie park, jak część z nas zdaje się miejsce to postrzegać. Cinque Terre odnosi się do pięciu historycznych osad rybackich, które przez wieki były odizolowane od reszty kraju, dostępne głównie od strony morza. Dzięki tej izolacji zachowały swój unikalny, kameralny charakter. W 1997 roku cały ten obszar, wraz z otaczającymi go wzgórzami i parkiem narodowym, został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Bardziej obrazowo wyjaśnię Wam, że Cinque Terre to ta część Italii z niezwykle kolorowymi domkami wciśniętymi w skaliste wybrzeże Morza Śródziemnego. To właśnie tu powstają co roku jedne z najchętniej lajkowanych włoskich wakacyjnych foteczek.

Cinque Terre dokładnie składa się z następujących miasteczek (rozpoczynając z południa na północ):

  1. Riomaggiore
  2. Manarola
  3. Corniglia
  4. Vernazza
  5. Monterosso al Mare

Choć są do siebie dość podobne, w każdym znajdziecie coś unikatowego. Dokładniej o tym będzie nieco niżej.

Jak dotrzeć do Cinque Terre?

Najwygodniej jest dolecieć na jedno z pobliskich lotnisk:

Piza: Najpopularniejsza i często najtańsza opcja. Z lotniska w Pizie kursuje pociąg Pisa Mover na dworzec kolejowy Pisa Centrale, skąd złapiecie bezpośredni pociąg do La Spezia – głównej bramy do Cinque Terre, ale o tym nieco niżej.

Genua: Druga dobra opcja, szczególnie jeśli planujecie zwiedzać również tę część Riwiery. Z Genui również bez problemu dojedziecie pociągiem.

Jeśli wybierzecie opcję lotu na któreś z innych włoskich lotnisk, pamiętajcie, że i to jest dobrą opcją. Koleje włoskie są dobrze rozwinięte, zwłaszcza w północnej części kraju, dodatkowo są dość tanie. Jeśli więc nie trwa akurat żaden strajk kolejarzy (nam się to przytrafiło — przeczytacie o tym na końcu tego wpisu), bez problemu dotrzecie do Cinque Terre.

Możecie oczywiście dotrzeć tu również (wynajętym) samochodem. Jeśli zdecydujecie się na taką opcję, koniecznie przeczytajcie kolejny punkt. Zaś sam samochód wypożyczycie pod tym linkiem.

Gdzie zostawić auto? Święta Zasada Cinque Terre

UWAGA! Zapamiętajcie sobie jedną, złotą zasadę: do Cinque Terre nie wjeżdża się samochodem! Miasteczka są w większości zamknięte dla ruchu, uliczki są ekstremalnie wąskie, a liczba miejsc parkingowych jest praktycznie zerowa (i absurdalnie droga). Szkoda nerwów i pieniędzy.

Najlepsze rozwiązanie to zostawienie samochodu w jednym z dwóch miast „bazowych”:

La Spezia: Duże miasto na południe od Cinque Terre. Znajdziecie tu wiele parkingów, w tym duży, strzeżony parking pod dworcem kolejowym Stazione di La Spezia Centrale.

Levanto: Miasteczko na północ od Cinque Terre, również świetnie skomunikowane pociągiem.

Z obu tych miejsc w kilkanaście minut dostaniecie się pociągiem do któregoś z miasteczek Cinque Terre.

Jak poruszać się między miasteczkami Cinque Terre?

To właśnie logistyka jest tu kluczem do sukcesu i… największą frajdą! Macie trzy główne opcje:

Pociąg – najszybciej i najwygodniej: pomiędzy La Spezia a Levanto kursuje specjalna linia kolejowa Cinque Terre Express, zatrzymująca się w każdej z pięciu wiosek. Pociągi jeżdżą co kilkanaście minut, a podróż między sąsiednimi miasteczkami trwa zaledwie 3-5 minut. Najbardziej opłaca się kupić kartę Cinque Terre Treno MS Card, która uprawnia do nielimitowanych przejazdów pociągiem w danym dniu oraz daje dostęp do szlaków pieszych.

Prom – najbardziej widokowo: pomiędzy miasteczkami (z wyjątkiem Cornigli, która nie ma portu) kursują promy. Podróż jest dłuższa i droższa niż pociągiem, ale widoki na kolorowe domki od strony morza są absolutnie bezcenne! Promy są zależne od pogody.

Pieszo – dla aktywnych: Cinque Terre słynie z sieci malowniczych szlaków pieszych. Najsłynniejszy to Sentiero Azzurro (Niebieski Szlak), łączący wszystkie pięć wiosek. UWAGA: Przed wyjazdem koniecznie sprawdźcie, które odcinki szlaku są otwarte! Najsłynniejszy fragment, Via dell’Amore (Ścieżka Miłości) między Riomaggiore a Manarolą, jest od lat w większości zamknięty z powodu osunięć ziemi. Na szlaki obowiązuje obuwie trekkingowe – za wejście w klapkach grozi mandat!

Dobrą opcją jest też popłynięcie w jedną stronę promem, na przykład z La Specia do Monterosso al Mare i powrót pociągiem albo częściowo pociągiem, a częściowo pieszo. Postawcie tu na różnorodność, aby jak najlepiej poznać ten jakże kolorowy włoski zakątek.

Kiedy odwiedzić Cinque Terre?

Najlepszy czas to, jak to zwykle bywa, wiosna (kwiecień-maj) oraz wczesna jesień (wrzesień-październik). Pogoda jest idealna, wszystko kwitnie (lub mieni się jesiennymi barwami), a tłumy są nieco mniejsze. Tak samo jak i ceny.

Szczyt sezonu w Cinque Terre przypada od czerwca do końca sierpnia. Jeśli wybierzecie się tu akurat w tym czasie, przygotujcie się na upały i ogromne tłumy turystów. Ceny noclegów szybują w górę, a w pociągach i na uliczkach bywa bardzo ciasno. Kluczowe jest tu planowanie z wyprzedzeniem.

Ile czasu należy poświęcić na zwiedzenie Cinque Terre?

Ile czasu? Absolutne minimum to dwa pełne dni. Pozwoli Wam to zobaczyć każde z miasteczek. Jeśli jednak chcecie bez pośpiechu pochodzić po szlakach, poplażować i poczuć atmosferę tego miejsca, zarezerwujcie sobie trzy lub cztery dni.

Gdzie spać? W Cinque Terre czy poza?

Nocleg w jednym z miasteczek Cinque Terre to na pewno możliwość lepszego poznania klimatu. Zwłaszcza że nie wszyscy turyści na to się decydują, co sprawia, że kiedy już większość z przybyszy wyjedzie poza Cinque Terre, czeka na nas naprawdę niezapomniana atmosfera. Rano tuż po obudzeniu również znajdziemy się od razu w sercu raju. Podobnie jak dzieje się, chociażby w Wenecji.

Przy takiej opcji liczyć na pewno trzeba się z wysokimi cenami oraz ograniczoną dostępnością bazy noclegowej, zwłaszcza w szczycie sezonu. Jeśli zdecydujecie się na nocleg w Cinque Terre nie zwlekajcie z rezerwacją hotelu do ostatniej chwili. Pamiętajcie też, o tym prawie nikt Wam nie powie, że prawdopodobnie będziecie musieli wnosić walizki po stromych schodach.

Alternatywą jest nocleg w La Spezia lub Levanto, gdzie ceny są już dużo przystępniejsze, sama baza noclegowa jest też bogatsza. Ponadto jest o wiele łatwiejszy dojazd oraz parkowanie. Bez wątpienia minusem przy takim wyborze będzie konieczność dojeżdżania pociągiem lub promem oraz brak tej magicznej, wieczornej atmosfery.

Co zjeść? Smaki Ligurii w Pigułce

Kuchnia liguryjska, czyli region, w którym leży Cinque Terre, jest prosta, aromatyczna i absolutnie pyszna! Będąc tutaj, koniecznie spróbujcie:

Pesto alla Genovese, bo Liguria to ojczyzna pesto! Tradycyjnie podawane jest tu z makaronem trofie (wydłużone, cienkie nitki) lub trenette (wąskie, płaskie, długie nitki).

Owoce morza, bo bliskość morza gwarantuje Wam świeżutkie, prosto z morza różnorakie odmiany tych rarytasów. Koniecznie zamówcie fritto misto, czyli talerz smażonych w głębokim tłuszczu kalmarów, krewetek i małych rybek, podawany w papierowym rożku.

Farinata, czyli rodzaj cienkiego naleśnika zrobionego z mąki z ciecierzycy niech też znajdzie się na Waszej liście liguryjskich smakołyków do skosztowania.

Sciacchetrà, bo nie może też zabraknąć włoskiego wina! Ta akurat odmiana to słodkie, deserowe wino produkowane lokalnie z suszonych winogron. Rarytas!

Przewodnik po miasteczkach Cinque Terre

Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się, że miasteczka są dość do siebie podobne, poznając je bliżej okazuje się, że każde z nich ma swój niepowtarzalny charakter.

Riomaggiore

To ta największa i najbardziej „miejska” z piątki opcja. Ma stromą główną ulicę, która prowadzi do uroczego, maleńkiego portu otoczonego kolorowymi domami-wieżami. To stąd rozpoczyna się słynna (choć często zamknięta) Via dell’Amore. Według mnie Riomaggiore najpiękniej prezentuje się nocą, kiedy rozbłysną światła nadmorskiej przystani.

Manarola

Dla wielu najpiękniejsza i najbardziej fotogeniczna z miejscowości Cinque Terre. To właśnie stąd pochodzi ikoniczny widok, który zdobi większość pocztówek. Wejdźcie na punkt widokowy Punta Bonfiglio (obok cmentarza), by zrobić to idealne zdjęcie. Manarola słynie też z winnic tarasowo opadających do morza.

Corniglia

To jedyna miejscowość Cinque Terre położona wysoko na stumetrowym klifie, bez bezpośredniego dostępu do morza. Aby się do niej dostać z dworca, trzeba pokonać 382 ceglane schody, zwane Lardarina. Większość turystów odpycha ta opcja, ale dzięki temu Corniglia jest najspokojniejsza i najmniej zatłoczona. Zaś widoki z góry są oszałamiające!

Vernazza

Uważana za klejnot w koronie Cinque Terre. Ma piękny, naturalny port z uroczym placem Piazza Marconi, pełnym restauracji i kafejek. Nad miasteczkiem górują ruiny zamku Castello Doria, z których roztacza się fantastyczny widok na całą zatokę. Czy to aby nie mój numer jeden w Cinque Terre?

Monterosso al Mare

Największe i najbardziej „wakacyjne” z miasteczek. Jako jedyne posiada długą, piaszczystą plażę i promenadę. Dzieli się na dwie części – starą i nową, połączone tunelem. Jeśli marzycie o dniu na plaży, to jest to miejsce dla Was. Jeśli jednak przeraża Was tłum i natłok, wybierzcie inne miasteczka Cinque Terre.

Jakie było moje Cinque Terre?

Sama planowałam wizytę w trzech miasteczkach Cinque Terre: Vernazza, Manarola oraz Riomaggiore. Los jednak chciał inaczej…

Z La Spezia do Vernazza dopłynęłam promem, dzięki czemu miałam okazję podziwiać pięknie Cinque Terre z poziomu morza, a uwierzcie mi, właśnie z takiej perspektywy pięć liguryjskich kolorowych miasteczek prezentuje się najbardziej fotogenicznie. Po spacerze wąskimi uliczkami Vernazzy i skosztowaniu najlepszych, bo włoskich, lodów chcieliśmy dostać się już pociągiem do kolejnego z miasteczek — Manarola.

Chcieliśmy, jednak nie pojechaliśmy.

W dniu, kiedy odwiedziłam Cinque Terre trwał ogólnokrajowy strajk kolei włoskich, który sprawił, że wszystkie pociągi między innymi w regionie Liguria zostały anulowane na kilka długich godzin. Zostałam z plikiem piętnastu bezużytecznych biletów na pociąg (UWAGA: podczas strajku włoskich kolei nie kupujcie biletów, są one bezzwrotne). Z powodu już dość późnej pory opcja powrotu promem również nie wchodziła w grę.

Włosi nie są mistrzami sprawnego wychodzenia z tarapatów. Uwierzcie mi, przekonałam się o tym wiele razy. Na szczęście polski dar radzenia sobie w każdej sytuacji oraz opór skłoniły panią z informacji turystycznej do zaaranżowania przyjazdu taksówkarza z ponoć odległej miejscowości (w Vernazza ilość taksówek = 2 (!)), który to za niemałą kwotę zawiózł trzech naszych kierowców na parking w La Spazia, a ci następnie wrócili po resztę ekipy do Vernazza.

Cała przygoda, która zmieściła się tu w jednym podpunkcie, w rzeczywistości trwała kilka długich godzin. Zaś moja przygoda z Cinque Terre rozpoczęła się i zakończyła w Vernazza.

Mam nadzieję, że ten przewodnik pomoże Wam wyruszyć na spotkanie z jedną z największych pereł Włoch. Cinque Terre to miejsce, które męczy (od chodzenia po schodach ma się rozumieć!), ale bezgranicznie zachwyca o każdej porze roku. Gwarantuję, że wrócicie zakochani!

recepta_na_podroz_cinque_terre
recepta_na_podroz_cinque_terre
recepta_na_podroz_cinque_terre
recepta_na_podroz_cinque_terre
recepta_na_podroz_cinque_terre
recepta_na_podroz_cinque_terre
recepta_na_podroz_cinque_terre
recepta_na_podroz_cinque_terre
recepta_na_podroz_cinque_terre

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *