Wyspy Kanaryjskie, miejsce szczególnie umiłowane przez tę bardziej rozrywkową część mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy na Kanarach, w przeciwieństwie do swej ojczyzny, słońce mają za pewnik, od kilku już lat przyciągają też przybyszy innych narodowości. Również tych spoza starego kontynentu. Przyciągają też coraz częściej na dłużej, by uciec przed zimą, by znaleźć azyl na jesień swojego życia, by osiąść w miejscu, gdzie pogoda nie zawodzi przez cały rok, a bajkowe pejzaże dostępne są na wyciągnięcie ręki.
Sama długo zwlekałam z podróżą na Kanary. Nie raz bliżsi i dalsi znajomi łapali się za głowę na wieść, że sama na Wyspach Kanaryjskich jeszcze nie stanęłam. Ale kiedy poznałam się już z cudowną Maderą, dość dobrze objechałam większość wysp na Azorach, postanowiłam poznać również tę Kanarską część Makaronezji. Kanary po raz pierwszy (z pewnością nie ostatni), odwiedziłam w listopadzie. Było cudownie, było rześko, było słonecznie, było też pysznie. Było rewelacyjnie, a ja chcę tylko więcej!
Odwiedziłam Gran Canarię, Teneryfę oraz La Gomerę (kolejność nie jest tu przypadkowa), ale Lanzarote, Fuerteventura oraz La Palma są prawie na samym szczycie mojej podróżniczej wish listy.
Jeśli i Wy planujecie wkrótce swoją podróż na Kanary, lepiej nie mogliście trafić! Przygotowałam dla Was kompendium, które jest wynikiem moich własnych błędów, zachwytów i setek przejechanych kilometrów. Zaufajcie mi, bo to nie jest kolejny suchy przewodnik, a Wasza osobista recepta na to, jak nie dać się zwieść komercji i przeżyć przygodę życia ciągle jeszcze w Europie.

O jakiej porze roku polecieć na Kanary?
Kanary od lat reklamują się hasłem wysp, na których zawsze świeci słońce. Mają ku temu długą listę powodów! Prawie zawsze jest tu ciepło i słonecznie. Jednak przed zaplanowaniem swojej podróży musicie poznać nieco więcej szczegółów. Bo wszystko zależy tu od tego, co na Kanarach chcecie robić.
Lato (lipiec – sierpień) to czas, jak nietrudno się domyślić, kiedy jest dość gorąco, średnia temperatura oscyluje wokół 28-32°C, woda nagrzewa się do przyjemnych 23°C. Musicie jednak wiedzieć, że dzięki wiatrom pasatowym i położeniu na Atlantyku upał na Kanarach nie jest tak duszący jak w Grecji, południu Włoch czy w kontynentalnej Hiszpanii. Lato to raj dla surferów i fanów sportów wodnych. Chociaż akurat dla fanów morskich zabaw pogoda na Kanarach zdaje się sprzyjać cały rok (są przecież pianki!).
Zima (grudzień – luty) to czas, kiedy Kanary wybiera się przede wszystkim, by uciec przed polską pluchą i szarówką. Na wybrzeżu większości wysp przywita Was stabilne 19-22°C. Ale uwaga – zima to czas największych kontrastów. Możecie rano biegać w krótkich spodenkach po plaży Las Teresitas, a po południu patrzeć na ośnieżony szczyt El Teide. Zimą woda w oceanie ma około 18-19°C – jest orzeźwiająco, ale da się kąpać i mam ku temu niezbite dowody (sprawdźcie poniżej).
Wiosna (marzec – czerwiec) to dla wielu najlepszy czas na odwiedziny archipelagu Kanarów. Temperatura powietrza jest idealna (przynajmniej dla mnie) – 23-25°C. Ale najważniejszym magnesem na kanaryjską wiosnę jest to, że wtedy wszystko kwitnie, jest zielono i pachnąco. Jest najpiękniej! Dodatkowo ceny lotów po Wielkanocy drastycznie spadają.
Jesień (wrzesień – listopad) to moim zdaniem absolutny sweet spot. Woda w oceanie jest najprzyjemniejsza, bo nagrzana po lecie do 23-24°C), a co najważniejsze tłumy są znacznie mniejsze niż w sezonie! Ponadto również ceny lotów i miejsc noclegowych są wtedy najbardziej stabilne i przyjazne dla portfela.
Kiedy więc lecieć na Kanary? Odpowiedź może być tylko jedna: przez cały rok na okrągło!
Jak i za ile polecieć na Kanary z Polski?
Możliwości dostania się na Kanary jest mnóstwo, a konkurencja między tanią linią a czarterem działa na Waszą i moją korzyść.
Tanie linie (przykładowo Ryanair, Wizz Air) latają głównie z Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Katowic, choć to lubi się zmieniać, dlatego szukając lotów sprawdźcie też inne miasta. Jeśli polujecie z wyprzedzeniem 3-miesięcznym, bilet w obie strony z bagażem podręcznym kupicie za 700-900 PLN. W promocjach da się zejść do 550 PLN, ale w okresie świątecznym, długich weekendów czy ferii zimowych cena potrafi skoczyć do nawet 1800 PLN. Na pocieszenie dodam, że ostatnimi czasy tanie i bezpośrednie loty na różne Wyspy Kanaryjskie zdarzają się zaskakująco często.
Loty czarterowe to też dobra opcja, niekoniecznie tylko dla wygodnych. Bardzo polecam sprawdzać „same bilety” u touroperatorów (TUI, Rainbow, Itaka). Często na tydzień przed wylotem wyprzedają miejsca za 400-600 PLN, a w cenie macie już bagaż rejestrowany. To doskonała opcja dla osób z elastycznym grafikiem, kiedy nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem możecie pozwolić sobie na urlop (zazdroszczę takiego pracodawcy!).
Ostatnia opcja to propozycja przede wszystkim dla tych skłonnych spędzić w podróży nieco więcej czasu, bo decydując się na loty z przesiadką, co prawda nieraz można zaoszczędzić sporo pieniędzy, czego nie da się rzec o czasie. Decydując się na loty z przesiadką, warto sprawdzić loty przez Madryt lub Barcelonę (Vueling, Iberia). To świetna opcja, jeśli chcecie połączyć Kanary z weekendem w stolicy Hiszpanii.
W moim przypadku, z powodu miejsca zamieszkania (Wrocław), doskonale sprawdza się też szukanie tanich biletów na Kanary (i nie tylko) z Berlina czy Pragi. Bądźcie elastyczni, a na pewno upolujecie najlepszą ofertę.
Kiedy jest najtaniej? Z moich obserwacji wynika, że najtańsze loty można znaleźć w listopadzie oraz marcu. Kiedy zaś jest najdrożej? Z całą pewnością w okresie Bożego Narodzenia, Sylwestra, Wielkanocy oraz w lutym, bo to czas słynnych karnawałów na Kanarach.
Jak przemieszczać się między wyspami?
Jeśli tak jak i ja, wybierając się na Kanary, postanowicie odwiedzić więcej niż jedną wyspę, mam dla Was doskonałą wiadomość — jest to prostsze niż myślicie! I opcje macie dwie: prom albo samolot.
Przemieszczanie się promem pomiędzy wyspami zazwyczaj jest tańszą opcją, a dodatkowo oferuje możliwość podziwiania linii brzegowej wysp z perspektywy wody. Daje też możliwość obserwacji morskich stworzeń, od mew, przez delfiny, na wielorybach kończąc (oczywiście napotkane gatunki zależą przede wszystkim od szczęścia). Linii obsługujących połączenia między wyspami jest całkiem sporo: Naviera Armas (dodatkowo promy z kontynentu na Kanary), Líneas Romero (wyspy wschodnie), Biosfera Express (prom między Lanzarote a La Graciosa) czy najpopularniejszy przewoźnik między wyspami Fred Olsen. Co prawda Fred Olsen oferuje nieco wyższe ceny, ale gwarantuje szybkie katamarany i bogatą siatkę połączeń. Rejs między wyspami trwa od godziny do 2,5. Ceny dla turystów rozpoczynają się od 40-60 euro za osobę z bagażem w jedną stronę.
Istnieje też możliwość wjechania na prom wynajętym samochodem, co czasem wychodzi mimo wszystko taniej, niż oddzielna transakcja w wypożyczalni na poszczególnych wyspach. Pamiętajcie, że nie z każdej wyspy popłyniecie bezpośrednio na każdą inną! Czasem konieczna jest przesiadka albo transfer autobusem. Po więcej informacji zerknijcie tutaj.
Jeśli jednak podróż promem to dla Was nic przyjemnego (choroba morska), albo dysponujecie mniejszą ilością czasu, albo chcecie dostać się z La Palmy na Lanzarote, do wyboru pozostaje Wam samolot. I to nie byle jaki samolot, a jedna z moich najbardziej lubianych linii lotniczych — Binter Canarias. Loty między wyspami trwają niedługo, samoloty latają co 30-60 minut, a niektórzy nazywają je podniebnymi autobusami. Za bilet kupiony nawet z dość krótkim wyprzedzeniem zapłacicie około 50-70 euro, w tym uwzględniony jest też nadawany bagaż.
Muszę dodać, że widok na archipelag przez niewielkie okienko samolotu jest po prostu bezcenny. Zresztą, tak samo jak sam lot — to niewielkie samoloty, które zabiorą Was w większości na niewielkie kameralne lotniska (La Gomera, El Hierro) i jestem pewna, że już same w sobie będą wielką atrakcję. Podobną frajdę z latania spotkacie na Azorach, przemieszczając się między wyspami. Lotów szukajcie bezpośrednio u przewoźnika.
UWAGA! Na koniec nieco Was zasmucę: niech nie cieszą Was niskie ceny, które ukażą się jako pierwsze — niestety dotyczą one jedynie rezydentów Makaronezji. Liniami Binter dolecicie też między innymi na Maderę albo Azory. I jeszcze jedno! Ponieważ samoloty są niewielkie, nie zwlekajcie z rezerwacją biletów!

Jak przemieszczać się po wyspach?
Zdaję sobie sprawę, że są wśród Was tacy, którzy jak ognia wystrzegają się wszelkich wypożyczalni samochodów. Głównym tego powodem jest konieczność posiadania karty kredytowej, nieraz z kolosalnym wręcz limitem na depozyt. Pamiętajcie jednak, że większość wypożyczalni wystarczy karta debetowa albo wykupienie ubezpieczenia, co nie tylko zapewni Wam mniej stresu podczas wakacji, ale niejednokrotnie całkowicie zdejmie z barków konieczność jakiegokolwiek depozytu.
Można pokusić się na zwiedzanie Wysp Kanaryjskich komunikacją publiczną w połączeniu z taksówkami. Nie jest to jednak ani wygodne, ani tanie. Taksówki, zwłaszcza na tych mniejszych wyspach potrafią słono kosztować. Na pewno jednak nie polegajcie na autobusach (guaguas), jeśli chcecie zobaczyć najlepsze perełki Kanarów, które nierzadko nie są tylko tymi najbardziej turystycznymi spotami. Polecałam w innych wpisach, polecam i na Kanarach: wynajmijcie auto.
Najpopularniejszą i najbardziej wychwalaną wypożyczalnią na Kanarach jest CICAR. Mają punkty na każdej wyspie w wielu lokalizacjach, oferują bardzo przystępne ceny, nie wymagają depozytu (przy wykupie ubezpieczenia), nie pobierają opłaty za dodanie kolejnego kierowcy, a nawet oferują darmowy fotelik dla dziecka. Czy jest tu jakiś minus? Te wszystkie plusy sprawiają, że wypożyczalnia CICAR jest dość oblegana, co nie raz skutkuje długimi kolejkami po odbiór/oddanie auta. Jeśli zależy Wam na czasie, polecam skorzystać z wyszukiwarki innych wypożyczalni – sprawdźcie tutaj. Może też być tanio, wygodnie, a przede wszystkim szybko!
Gdzie spać na Kanarach?
Ten punkt mógłby nie mieć końca, bo ile ludzi, tyle wymagań, pomysłów i opcji. Krótko więc napiszę, że jeśli chcecie jak najlepiej poczuć klimat Kanarski, unikajcie olbrzymich kurortów, chyba że kochacie beton. W swoich poszukiwaniach celujcie na casas rurales (wiejskie domy) lub viviendas vacacionales w głębi wysp. Na La Gomerze czy Teneryfie polecam nocleg w odrestaurowanych domach kolonialnych – sufit z drewna sosny kanaryjskiej i widok na góry to najlepsza recepta na sen.
Ile średnio kosztuje nocleg na Kanarach? To około 100 – 150 euro za noc za apartament. Taniej będzie na mniej popularnych wyspach (La Gomera, El Hierro), poza głównymi miastami i oczywiście poza szczytem sezonu.
Pamiętajcie, że północne i górskie, a co za tym idzie bardziej wilgotne części poszczególnych wysp w okresie jesienno-zimowym mogą zaskoczyć Was chłodem. Zwykle z hiszpańskich domach nie instaluje się ogrzewania, co może być dokuczliwe dla tych bardziej wrażliwych na zimno. Sami mieliśmy nieprzyjemną sytuację na Teneryfie (okolice Icod de los Vinos), kiedy to wyspę nawiedziło gwałtowne załamanie pogody. Nie tylko było lodowato zimno, nasz uroczy Kanarski domek został też zalany. Na szczęście ilość koców oraz drewna (i kominek) uratowały nam pobyt na Teneryfie.
W jakim języku można dogadać się na Kanarach?
Archipelag Kanarów, jak już dobrze wiecie, należy do Hiszpanii, dlatego oficjalnym językiem urzędowym na wyspach jest hiszpański. W bardziej turystycznych miejscach bez problemu jednak dogadacie się po angielsku.
Jaka waluta obowiązuje na Kanarach? Jak płacić?
Odpowiedź jest prosta — euro. W większości miejsc (hotele, atrakcje turystyczne, restauracje) można płacić kartą. Warto jednak mieć przy sobie co nieco gotówki na wypadek nagłej sytuacji, kiedy najdzie Was ochota na puszkę schłodzonej coca-coli u przydrożnego sprzedawcy.
Jak ładować elektronikę na Kanarach?
Może niektórych z Was zdziwi ten punkt, ale pytaliście, więc postanowiłam zamieścić i to. Co prawda Kanary leżą bardziej przy Afryce niż Europie, jednak nadal jest to Hiszpania, a co za tym idzie — Europa. Obowiązuje tu więc standard europejski – gniazdka typu C i F oraz napięcie 230 V, takie same jak w Polsce i większości krajów europejskich. Oznacza to, że podróżni z Polski i innych krajów UE nie potrzebują adapterów.

Jaki budżet zaplanować wybierając się na Kanary?
Czy Kanary są drogie? To zależy. Badania pokazują, że Kanary są nadal jednym z najbardziej opłacalnych kierunków w Europie. Obiad dla dwóch osób w lokalnej guachinche (domowa restauracja) z winem to około 35-45 euro. Zakupy spożywcze kosztują tyle samo, co w Polsce, a jakość owoców i warzyw jest o niebo lepsza. Noclegi? Około 100 euro za noc dla dwóch osób to też raczej typowa europejska cena dzisiejszych czasów.
Na Kanarach wraz z mężem wydaliśmy w tydzień około 10 tysięcy złotych (listopad 2025). Cena ta uwzględnia przeloty na Kanary, transport pomiędzy trzema wyspami (samolotem i promem), wynajęcie samochodu na Gran Canarii, Teneryfie oraz La Gomerze. A także wszystkie noclegi, pełne wyżywienie oraz atrakcje turystyczne. Jeśli zatrzymacie się na tydzień tylko na jednej wyspie, cena ta będzie z pewnością niższa.
Co spakować do walizki?
Bez względu na porę roku, w którą wybierzecie się na Kanary, nie zabierzecie ze sobą typowej wakacyjnej walizki pełnej bikini i letnich sukienek. Chyba że Waszym celem jest któryś z kanaryjskich kurortów. Sama wybrałam Kanary (i nie tylko) jako podróż dla aktywnych i też tego się trzymam w swoim wpisie. Pamiętajcie więc aktywni Czytelnicy, że Kanary wymagają specyficznego pakowania ze względu na różnice wysokości! Możecie marznąć w chmurach Garajonay, a godzinę później pocić się na plaży w San Sebastián.
Niektóre wyspy i ich części są chłodniejsze, bardziej wilgotne, dlatego kurtka przeciwdeszczowa albo wiatrówka będą niezbędne. Jeśli planujecie trekkingi po trasach powstałych na zastygłej lawie, nawet w środku lata niezbędne będą buty z twardą podeszwą.
Lato potrzebuje na pewno więcej lekkich i przewiewnych ubrań, ale zawsze jedna bluza czy polar uratują Was w nagłej sytuacji. Wieczory nad oceanem bywają chłodne przez wiatr. Zima wymaga więcej ciepłych ubrań, jednak niech i te letnie znajdą się z Waszej walizce.
Podsumowując, najlepiej trzymać się zasady ubrania letnie (na dzień) + zestaw jesienny (na wieczór). Jeśli planujecie wjazd albo wejście na El Teide (3718 m n.p.m.), weźcie też kurtkę puchową, czapkę i rękawiczki! Różnica temperatur między plażą a szczytem może wynosić nawet 20 stopni. Zresztą, więcej o wyprawie na El Teide przeczytacie tutaj.

Którą wyspę wybrać na początek?
Wyspy Kanaryjskie są tak różnorodne, że aby w pełni poczuć ich magię nie należy zamykać się tylko na jednej z nich. Sama odwiedziłam trzy wyspy, ale jestem pewna, że prędzej czy później odwiedzę też kolejne. Niech poniższy krótki opis każdej z nich pomoże Wam wybrać wyspę albo wyspy na początek. Ponieważ przemieszczanie się między nimi jest proste, wygodne i wcale nie tak drogie, jakby mogło się wydawać, na podstawie poniższych opisów wybierzcie najbardziej dogodną kombinację wysp.
Teneryfa często nazywana jest królową Kanarów. Jest wyspą największą, najbardziej różnorodną, bo czekają tu na Was pejzaże od księżycowego Teide, przez zielone góry Anaga, magiczne lasy wawrzynowe, bajkowe wąwozy, po ogromne nadoceaniczne klify Los Gigantes. Jest też najbardziej popularną wśród turystów, a co zwykle za tym idzie — najłatwiejszą do zwiedzania. Jednym słowem Teneryfa ma wszystko – od luksusu po dzicz. Przez cały rok jest tu ciepło i słonecznie, choć północna jej część bywa czasem kapryśna, pochmurna, dzięki czemu jest tak zielona. Za to na południu Teneryfy przez ponad 300 dni w roku możecie liczyć na słońce.
Teneryfa jest więc doskonałym wyborem dla tych aktywnych, ale też dla rodzin z dziećmi, a nawet dla imprezowiczów i tych szukających wszelkiej wygody i luksusu.
Gran Canaria z kolei nazywana jest miniaturką Kanarów. Jest najbardziej uniwersalna, przy tym ciągle różnorodna, uwielbiana przez turystów i stabilna pogodowo (najmniej wietrzna wyspa, ponad 300 dni słonecznych w ciągu roku). Na Gran Canari czekają na Was wydmy i wulkaniczne krajobrazy, alpejskie zielony góry i doliny, są też wysokie klify wpadające do Atlantyku i oczywiście doskonałe plaże i kurorty na każdą kieszeń. Dodajcie do tego urocze miasteczka i mamy idealny kierunek na wakacje.
Dla kogo jest Gran Canaria? Dla wszystkich tych, którzy chcąc zaznać wszystkiego po trochu: rozrywkę, przygodę, aktywność fizyczną oraz relaks. Ta wyspa również sprzyja rodzinom z dziećmi.
Fuerteventura to druga, po Teneryfie, największa wyspa Kanarów. Wraz z Lanzarote należy do wysp wschodnich. Jest najcieplejszą wyspą, ale najbardziej wietrzną. Jest też najbardziej pustynną, ale ponoć z najpiękniejszymi plażami na archipelagu. Krajobraz Fuerteventury to niekończące się piaszczyste plaże, poprzecinane porozrzucanymi po całej wyspie wulkanami, formacjami skalnymi oraz jaskiniami. To raj dla miłośników fotografii — tutejsze foty to minimalizm i nieograniczona przestrzeń. Pogoda dla niektórych może wydawać się uciążliwa, bo choć ponad 330 dni pełnych słońca brzmi doskonale, suche powietrze i czasem porywisty wiatr jest zmorą dla innych.
Fuerteventura to więc doskonały wybór dla surferów i ludzi szukających przestrzeni, luźnego klimatu oraz miłośników doskonałych plaż.
Lanzarote można by zatytułować jako dzieło sztuki Césara Manrique. To wyspa najbardziej kosmiczna, artystyczna i kontrastowa. Jest duża szansa, że wybierając ją odniesiecie wrażenie, że przenieśliście się gdzieś na inną planetę i nic podobnego już nie zobaczycie. Otoczą Was tu czarne jak smoła pola lawy i stożki wulkaniczne, czyli bardzo surrealistyczne pejzaże. Nie ma tu billboardów (to jedyna taka wyspa, co zawdzięcza panu Manrique), nie ma wysokiej typowo miejskiej zabudowy, a wszystkie budynki są białe, różnią się tylko kształtami i kolorem okiennic. Dodajcie do tego jeszcze nietypowe, wulkanicznie winnice i doskonałe czarne plaże. Pogoda na wyspie daje dużo słońca, trochę wiatru i raczej stabilne warunki przez cały rok.
Lanzarote to genialny wybór dla fotografów, i wszystkich tych, którzy kochają surowe, nietuzinkowe krajobrazy, estetykę oraz przestrzeń i harmonijne połączenie natury i dzieł rąk ludzkich.
La Palma, czyli La Isla Bonita. To wyspa najbardziej zaskakująca, najbardziej zielona i niezwykle różnorodna. Nie jest zbyt popularna wśród turystów (jeszcze!), co czyni ją bardziej kameralną. Spotkacie tu gęste lasy wawrzynowe, zielone, żyzne doliny, ale też surowe połacie wulkaniczne, zjawiskowe klify, wysokie góry i kręte drogi. La Palma jest najbardziej stromą wyspą świata w stosunku do swojej powierzchni. Pogoda? Łagodna, słoneczna i stabilna przez cały rok. Podobnie jak na Teneryfie, dzięki licznym mikroklimatom, na wybrzeżu jest bardziej sucho i ciepło, zaś interior wyspy jest chłodniejszy.
La Palma to raj dla wędrowców i astronomów. Tak! Można tu mieć na wyciągnięcie ręki najpiękniejsze niebo na Ziemi! To trochę taka Madera na Kanarach.
La Gomera, czyli moja ukochana wyspa. Jest dzika, najbardziej zielona i magiczna. Jest górzysta, najmniej plażowa, choć nawet plażowicze nie mają tu na co narzekać. Ma bardzo dobrej jakości drogi, choć są na tyle kręte, że mogą wzmagać chorobę lokomocyjną. Wnętrze wyspy pokrywają gęste lasy wawrzynowe, wybrzeże to zjawiskowe klify, niektóre z nich pokryte czerwoną ziemią. To skaliste tarasy obrośnięte palmami i opuncją. Pogoda a na La Gomerze jest stabilna, choć w wyższych partiach gór występują chmury, gęste mgły i niespodziewane opady deszczu.
Ta wyspa to must see dla fanów trekkingu, zieleni i spokoju. Często wybierana jest na jednodniową wycieczkę z Teneryfy, ale mimo tego nadal jest bardzo kameralną, uroczą wyspą.
El Hierro to najbardziej dzika wyspa. Ciągle jeszcze najmniej turystyczna. Co czeka na Was na El Hierro? Obłędne prastare, powykręcane wiatrem drzewa (WOW!), gęste lasy wawrzynowe, surowe krajobrazy wulkaniczne, olbrzymie klify i małe sielskie miasteczka. El Hierro szczycie się, że jest najbardziej eko-wyspą świata, gdzie prąd płynie z wiatru i wody, a czas mierzy się przypływami. Panuje tu łagodny klimat, duża wilgotność w lasach, ale przy tym wszystkim nadal sporo słońca, w końcu to Kanary.
To najlepszy wybór dla każdego, kto szuka spokoju, ciszy i ucieka przed masową turystyką. Jest też numerem jeden dla miłośników trekkingów oraz nurków, bo tutejszy wodny świat naprawdę zachwyca.
La Graciosa, czyli ósma wyspa, dopiero od niedawna oficjalnie uznana za wyspę zamieszkałą. Jest najmniejszą wyspą archipelagu, najbardziej pustynną, ale i najbardziej sielską. Nie znajdziecie tu asfaltowych dróg, tylko piach i rower. Czeka tu na Was totalny reset! Złote plaże z turkusową wodą, pustka wokoło i nieziemska wręcz cisza. Warto odwiedzić La Graciosę podczas pobytu na Lanzarote.
Dla kogo jest ta wyspa? Dla wszystkich tych, którzy chcą poplażować z dala od innych i poczuć się poniekąd jak na prawie bezludnej wyspie!

Ile wysp odwiedzić w tydzień?
To zależy! Bo zapewne są wśród Was tacy, którzy na jedną nawet niewielką wyspę mogą poświęcić kilka tygodni, a nawet miesięcy, oraz tacy, którzy w dwa tygodnie zafundują sobie wycieczkę po wszystkich ośmiu wyspach.
Internet na pytanie, Czy w tydzień można zwiedzić więcej niż jedną wyspę? twierdzi, że można, ale nie warto. A ja Wam powiem, że w tydzień 2-3 wyspy mają sens!
Ile więc potrzeba czasu na wszystkie wyspy? Aby uczciwie zobaczyć cały archipelag, potrzebujecie co najmniej miesiąca. A idealny plan na 2 tygodnie to połączenie od dwóch do czterech sąsiednich wysp (np. Teneryfa + Gran Canaria + La Gomera lub Teneryfa + La Palma + El Hierro + La Gomera albo Lanzarote + Fuerteventura + La Graciosa).
Co zjeść na Kanarach?
Jedzenie na Kanarach jest proste i szczere. To kuchnia ubogich ludzi, którzy z niczego zrobili arcydzieło. Jedzenie jest świeże, przepyszne i uzależniające! Co koniecznie należy wybrać z menu będąc na Kanarach?
- papas arrugadas con mojo, czyli małe, pomarszczone ziemniaki gotowane w bardzo słonej wodzie, podawane z sosem czosnkowym (mojo rojo lub verde). Uzależniają bardziej niż chipsy!
- gofio, czyli mąka z prażonych zbóż. Dodają ją do kawy, zupy, deserów. Smakuje jak orzechy z popcornem.
- barraquito — mój numer jeden, czyli warstwowa kawa z likierem, mlekiem skondensowanym i cynamonem.
- queso de flor to ser z Gran Canarii ścinany kwiatem karczocha. Mówię Wam, niebo w gębie!
- almogrote, to miękka pasta zrobiona z twardego sera, papryki, oliwy z oliwek, czosnku i innych składników, którą zwykle je się posmarowaną grzanką (specjał z La Gomery).
- bienmesabe — słodka pasta migdałowa (idealna do lodów).
- ryby i owoce morza — tylko te z Madery mogą smakować lepiej!
Co przywieźć z Kanarów?
Produkty z Aloe Vera, bo najlepszej jakości aloes na świecie pochodzi z Lanzarote i Fuerteventury. Ponadto wulkaniczne wino z Lanzarote (szczep Malvasia), oraz syrop palmowy z La Gomery i oczywiście lokalne sery. A także rum kanaryjski, bo produkowany tu rum wyróżnia się unikalnym smakiem i aromatem, którym różni się od rumów karaibskich. Najbardziej znane destylarnie (Arehucas i Aldea), oferują różnorodne rumy, które zadowolą nawet najbardziej wymagających koneserów. Rum miodowy znany jako Ron Miel, to typowy dla Wysp Kanaryjskich trunek, który łączy rum z naturalnym miodem.
Jeśli macie wolne kilogramy w bagażu wypełnijcie je kanaryjską ceramiką, ręcznie robione talerze, miski, wazony i figurki są idealnym prezentem dla miłośników sztuki i rzemiosła. A kto jak kto, Kanaryjczycy mają do tego smykałkę. A może wulkaniczne rękodzieła i biżuteria?
Pokochałam Kanary od pierwszej minuty. Zaskoczyły mnie tak bardzo, że aż sama się sobie dziwię, że wcześniej się tam nie wybrałam. Zaciekawiły mnie do tego stopnia, że od czasu powrotu do domu nałogowo sprawdzam tanie bilety. Już Gran Canaria wywołała efekt wow, Teneryfa tylko go umocniła, zaś na La Gomerze przepadłam całkowicie. A co dopiero będzie dalej? Bo Kanary to nie jest cel podróży. To lekarstwo na pośpiech i szarość. Każda wyspa to inna tabletka – wystarczy wiedzieć, co nas boli, i wybrać odpowiednią.









0 komentarzy