Nie sposób ich pominąć! Nawet najwięksi miłośnicy aktywności, gór i dolin, natury i krajobrazu, będąc na Maderze prędzej czy później, choć na chwilę, zawitają w którymś z miast na wyspie. Kiedy podejmiecie decyzję, które szlaki, lewady i veredy chcecie zdobyć, przychodzi w końcu ten moment i… trzeba również wybrać bazę noclegową!
Madera, choć to relatywnie niewielka wyspa, oferuje tak niesamowitą różnorodność mikroklimatów i krajobrazów, które w jakimś stopniu dotyczą również miast, że wybór tego jednego jedynego na nocleg potrafi przyprawić o zawrót głowy.
Na co więc należy zwrócić uwagę szukając lokalizacji hotelu? Zwykle wybór miejsca na nocleg najbardziej ułatwia informacja pogodowa: południe jest najbardziej słoneczne i ciepłe, północ zaś bywa kapryśna, ale przy tym jest dzika, a nierzadko spowita magiczną mgłą. Natomiast zachód wyspy kusi surowymi klifami i zjawiskowymi zachodami słońca, przy dość dobrej i słonecznej pogodzie.
Pogoda to jednak jeden z czynników, który może zadecydować o wyborze miejsca noclegowego. Pozostaje jeszcze lokalizacja, baza gastronomiczna, atrakcje w okolicy, klimat miasta, a także bliskość lotniska…
Choć Madera swoimi rozmiarami nie należy do grona wysp o imponujących rozmiarach, wybór miasta noclegowego niejednego podróżnika przyprawia o ból głowy. Niech więc to poniższe zestawienie epickich 15 miast i miasteczek na Maderze pomoże Wam rozwiać miejskie dylematy. Zaczynamy!
Funchal – tętniąca życiem stolica
To największe miasto na wyspie, jej oficjalna stolica, ale też prawdziwe serce Madery. Pozwólcie więc, że zacznę właśnie od Funchal. Miasto to pnie się amfiteatralnie po zboczach gór (nie ono jedno zresztą), oferując niesamowite widoki na ocean, zmuszając przybyszy i mieszkańców do przyspieszonego bicia serca nawet podczas wypadu do okolicznej piekarni po bułki. Podobno rodowici mieszkańcy Funchal mają niezniszczalną kondycję, co wcale mnie nie dziwi!
- Wielkość: Największe miasto wyspy (ponad 100 tysięcy mieszkańców).
- Odległość od lotniska: około 20 km (20-25 minut autem).
- Baza noclegowa i ceny: Gigantyczna! Znajdziecie tu wszystko – od tanich hosteli po luksusowe hotele. Dlatego też większość przyjezdnych właśnie w Funchal znajduje swoje tymczasowo (a niektórzy i stałe – zazdroszczę!) lokum. Jeśli na Maderę wybieracie się większą ekipą, doskonałym rozwiązaniem będzie poszukanie całego domu na wynajem właśnie w Funchal. Średnie ceny to około 80-150 euro za noc za pokój hotelowy w miejscu o zwykłym standardzie. Jeśli marzy Wam się największy luksus, Funchal również Was nie zawiedzie, ale dość słono za to policzy. Podsumowując, baza noclego Funchal jest najbardziej różnorodna na każdą kieszeń.
- Restauracje 4,5+ na Google: Mnóstwo! Funchal to mekka kulinarna. Znajdziecie tu genialne miejsca z owocami morza i nowoczesną kuchnią, ale też pizzerie, restauracje serwujące wyborne azjatyckie dania i wiele innych. Moje polecenia: Restaurante Informal, Leeno’s Bar & Restaurant, Dona Nina Restaurante.
Co zwiedzić w Funchal?
- Stare Miasto (Zona Velha) i pomalowane drzwi! Spacer słynną Rua de Santa Maria to jak wizyta w plenerowej galerii sztuki. Dzięki świetnemu projektowi artystycznemu stare, zniszczone drzwi kamienic zamieniono w małe arcydzieła. To właśnie tu, w gąszczu klimatycznych knajpek, zjecie świeże owoce morza i wypijecie autentyczną ponchę (tradycyjny alkohol z Madery). To chyba najbardziej klimatyczne miejsce w stolicy wyspy! Warto wybrać się tu wczesnym rankiem, w środku dnia, ale i późnym wieczorem.
- Mercado dos Lavradores – najbardziej kolorowy targ. Dwupoziomowy rynek pełen zapachów i barw. Na parterze zobaczycie słynną espadę (przerażającą z wyglądu, ale przepyszną rybę głębinową, must eat Madery), a na piętrze skosztujecie niesamowitych krzyżówek owoców, np. marakujo-banana. Mercado dos Lavradores czynny jest codziennie (poza niedzielami) od 7 rano.
- Wjazd kolejką linową na wzgórze Monte. Funchal najlepiej podziwiać z góry! Przeszklona gondola zabierze Was znad oceanu ponad czerwonymi dachami prosto na szczyt wzgórza Monte (bilet w jedną stronę to koszt kilkunastu euro – do kupienia na oficjalnej stronie albo w kasie). Widok na zatokę i pnące się po zboczach miasto to absolutny hit na zachód słońca i wart jest każdej ceny! Ale pamiętajcie, że możecie też dotrzeć tu autem albo piesze, zwłaszcza, że kolejka czasem jest nieczynna (np. prace modernizacyjne).
- Ogród Tropikalny Monte Palace. To jest miejsce WOW! Podczas pierwszej wizyty na Maderze nie udało mi się tu dotrzeć, czego bardzo żałowałam. Kiedy więc powróciłam na Maderę, już drugiego dnia po przylocie skierowałam swoje kroki do tego bajkowego ogrodu. Położony na szczycie Monte, jest uważany za jeden z najpiękniejszych ogrodów botanicznych na świecie i sądzę, że taka ocena bynajmniej nie jest przesadzona! Znajdziecie tu gigantyczne paprocie z RPA, orientalne stawy z karpiami Koi i zachwycającą kolekcję tradycyjnych płytek azulejos. Ale też kaczki, łabędzie i flamingi! Magiczne miejsce na co najmniej 2-godzinny spacer! Moja rada: nawet przy gorszej pogodzie ogród zrobi Wam wspaniały dzień. Bilety kupicie na oficjalnej stronie ogrodu albo w okienku przy kasie.
- Zjazd wiklinowymi saniami (Carreiros do Monte). Ten punkt ściśle połączony jest z tym poprzednim, bo zamiast wracać z góry kolejką (albo pieszo), zafundujcie sobie zastrzyk adrenaliny! Dwóch carreiros (panów w słomkowych kapeluszach) rozpędzi Was w tradycyjnym, dwuosobowym wiklinowym koszu po stromym asfalcie prosto w dół miasta. To unikalna na skalę światową atrakcja, której po prostu trzeba spróbować! Więcej o tej (i innych nowych atrakcjach Madery) przeczytacie w oddzielnym poście (wkrótce).
- Promenada i Muzeum CR7. Zakończcie dzień w Funchal spacerem wzdłuż słonecznej promenady przy oceanie. A jeśli jesteście fanami piłki nożnej (lub jest nim Wasza druga połówka), zajrzyjcie do Muzeum Cristiano Ronaldo. Znajdziecie tam dziesiątki jego trofeów (w tym Złote Piłki) i słynny, pamiątkowy pomnik z brązu przed wejściem. Skąd taka popularność sportowca na Maderze? Cristiano urodził się właśnie w Funchal!
Atrakcje w okolicy Funchal
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Funchal: klif Cabo Girão, Curral das Freiras, czyli słynna Dolina Zakonnic, punkt widokowy Eira do Serrado, Cristo Rei oraz punkt widokowy Ponta do Garajau, a także PR3.1 – Caminho Real do Monte.
Plusy i minusy noclegu w Funchal
(+) Wszystko pod ręką, duża baza noclegowa, bogaty wybór restauracji, bliskość lotniska, najlepsza pogoda. To doskonały wybór jeśli planujecie pobyt na Maderze bez auta (świetna komunikacja miejska) i jeśli lubicie mieć wieczorem duży wybór knajpek. Funchal doskonale sprawdzi się też w przypadku podróży z małym dzieckiem (lub dziećmi).
(-) Korki, problemy z parkowaniem na stromych uliczkach oraz limitowane miejsca parkingowe oraz miejski zgiełk, a wybierając się na Maderę większość z nas właśnie przed czymś takim chce uciec. Szukając miejsca noclegowego w Funchal oddalcie się nieco od centrum i wybierzcie obiekt oferujący darmowy parking.

Câmara de Lobos – rybacka dusza i stolica ponchy
Tak naprawdę to urocze, gwarne i niezwykle kolorowe miasteczko rybackie, w którym w latach 50. rozstawiał swoje sztalugi sam Winston Churchill, jest drugim najludniejszym ośrodkiem na Maderze! Câmara de Lobos to esencja wyspy w pigułce – pachnie oceanem i świeżo złowioną rybą espada, tętni życiem w lokalnych barach i dumnie nosi tytuł absolutnej stolicy maderskiej ponchy. Choć leży zaledwie rzut beretem od eleganckiego Funchal (łączy je świetna nadmorska promenada!), zachowała swój autentyczny, rybacki i nieco „łobuzerski” charakter. Jeśli zależy Wam na doskonałej pogodzie południa, bliskości największych atrakcji stolicy, ale przy nieco niższych cenach i w zdecydowanie bardziej lokalnym klimacie – wybierzcie właśnie Câmarę.
- Wielkość: Średnie miasto (około 32–35 tysięcy mieszkańców).
- Odległość od lotniska: około 25 km (30 minut).
- Baza noclegowa i ceny: Nieco mniejsza niż w Funchal, głównie przeważają tu apartamenty. Jeśli wybieracie się na Maderę większą rodziną albo grupą znajomych, szukajcie tu całych domów do wynajęcia, a na pewno będziecie zadowoleni. Ceny umiarkowane, czyli średnio około 70-120 euro.
- Restauracje 4,5+ na Google: To tutaj zjecie najlepszą rybę espada i wypijecie autentyczną ponchę w barach z ocenami nierzadko przebijającymi 4,6. Polecenia: Deserta Pequena i Gavião do Ilhéu.
Co zwiedzić w Câmara de Lobos?
- Zatoka i kolorowe łódki rybackie, czyli Baía de Câmara de Lobos. To serce i największa wizytówka miasteczka. Niewielka, wcinająca się w ląd zatoka jest wręcz usiana charakterystycznymi, kolorowymi łódkami o nazwie Xavelhas. To właśnie na nich tutejsi rybacy co noc wypływają na połów słynnej espady, bardziej znanej jako pałasz czarny. Za dnia łódki wyciągnięte są na kamienistą plażę, a wokół nich rybacy naprawiają sieci lub grają w karty. Klimat jest tu nie do podrobienia!
- Taras widokowy i pomnik Winstona Churchilla. Skoro już o brytyjskim premierze mowa, nie możecie pominąć miejsca, z którego uwieczniał on zatokę na swoich płótnach. Punkt widokowy Miradouro Winston Churchill oferuje najlepszą panoramę na port i klify. Znajdziecie tu pamiątkową tablicę oraz posąg samego Churchilla siedzącego ze sztalugą i cygarem.
- Ekologiczny „street art” w historycznym centrum. Spacerując po wąskich, brukowanych uliczkach odchodzących od zatoki, koniecznie zadrzyjcie głowy do góry! Câmara de Lobos słynie z niesamowitych, wiszących instalacji artystycznych, które zmieniają się w zależności od pory roku czy zbliżających się świąt. Co w nich wyjątkowego? W dużej mierze są tworzone z materiałów z recyklingu – wyciętych plastikowych butelek, puszek po napojach czy starych beczek. Wygląda to obłędnie, kolorowo i daje fantastyczny cień w upalne dni.
- Ilhéu de Câmara de Lobos – ogród na skale. To potężna formacja skalna, która dumnie wznosi się tuż nad zatoką, oddzielając ją od otwartego oceanu. Kiedyś była to gęsto zabudowana, biedna dzielnica rybacka. Dziś teren ten zrewitalizowano i zamieniono w piękny, zielony teren rekreacyjny (Jardim do Ilhéu). Wspinaczka na samą górę to zaledwie kilka minut, a nagrodą jest genialny widok na miasteczko z jednej strony i potężny klif Cabo Girão z drugiej.
- Kolebka maderskiej Ponchy. O tym już wiecie, że Câmara nieodłącznie związana jest z ponchą i nie można być w Câmara de Lobos i nie wypić solidnej jej porcji! To właśnie to miasteczko uważa się za miejsce narodzin tego najsłynniejszego maderskiego drinka. Pierwotnie była to mieszanka rumu z trzciny cukrowej, soku z cytryny i cukru, która miała rozgrzewać rybaków wracających z nocnych połowów. Zasiądźcie w jednym z gwarnych, lokalnych barów przy Rua São João de Deus (lub w okolicach zatoki), zamówcie tradycyjną Poncha Regional (lub wersję z marakują – Poncha de Maracujá) i cieszcie się chwilą.
- Spacer promenadą i Fornos da Cal. Jeśli macie więcej czasu, polecam spacer nadmorską promenadą (około 2 km), która łączy Câmara de Lobos z plażą Praia Formosa w Funchal. Trasa biegnie tuż nad huczącym oceanem. Na samym początku tego spaceru (jeszcze w granicach miasteczka) miniecie Fornos da Cal – doskonale zachowane, stare piece wapiennicze z początku XX wieku.
Atrakcje w okolicy Câmara de Lobos
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Câmara de Lobos: punkt widokowy z klifu Cabo Girão, Fajã dos Padres (zjazd stromą kolejką na wybrzeże), Estreito de Câmara de Lobos (dolina winnic), punkt widokowy Boca dos Namorados oraz Miradouro Pico da Murta.
Plusy i minusy noclegu w Câmara de Lobos
(+) Niezwykle autentyczny klimat, mniejszy spokój i niższe ceny w porównaniu z Funchal. Bliskość oceanu i doskonała pogoda.
(-) Wieczorami bywa tłoczno ze względu na turystów zjeżdżających się tu na drinka. Podobnie jak w Funchal, problem z parkowaniem, dlatego szukając noclegu wybierzcie taki, który oferuje darmowy nocleg. Zaoszczędzi Wam to mnóstwo czasu i nerwów.

Ribeira Brava – idealny węzeł komunikacyjny
Nazwa tego miasteczka w dosłownym tłumaczeniu oznacza Dziką Rzekę – i choć sama rzeka zazwyczaj leniwie płynie dnem głębokiej doliny, to właśnie to wcięcie w lądzie tworzy jeden z najważniejszych punktów na mapie Madery! Ribeira Brava to miasteczko skąpane w słońcu południa, które stanowi absolutnie doskonały i najbardziej strategiczny punkt startowy do eksploracji całej wyspy. Z jednej strony macie tu bezpośredni, błyskawiczny wyjazd na główną trasę szybkiego ruchu wschód-zachód, z drugiej – to właśnie stąd startuje genialna, pnąca się stromo w górę droga przecinająca górzyste centrum wyspy prosto na dziką północ. Nie jest to może najbardziej romantyczny kurort pod słońcem, ale jeśli macie w planach intensywne zwiedzanie autem, nie lubicie tracić czasu na długie dojazdy i szukacie idealnego, logistycznego kompromisu z gwarancją świetnej pogody – wybierzcie właśnie Ribeira Brava!
- Wielkość: Średnie miasto z mieszkańcami w całej gminie na poziomie około 13 tysięcy osób.
- Odległość od lotniska: około 35 km (35 minut).
- Baza noclegowa i ceny: Dobra baza apartamentów i mniejszych hoteli. Ceny przyjazne dla portfela (60-100 euro), nawet w szczycie sezonu.
- Restauracje 4,5+ na Google: Znajdziecie tu urocze kawiarnie i lokalne knajpki przy promenadzie, jednak tych z bardzo wysokimi notami będzie już znacznie mniej niż w większych miastach wyspy. Polecenia: Restaurant & Grill Muralha Terrace oraz AVENIDA GastroPub & Grill.
Co zwiedzić w Ribeira Brava?
- Zabytkowe centrum, promenada i Igreja de São Bento. Zwiedzanie zacznijcie od samego serca miasteczka. Znajdziecie tu przepiękny, szesnastowieczny kościół Igreja de São Bento, który jest jednym z najlepiej zachowanych zabytków na wyspie (koniecznie zajrzyjcie do środka, by zobaczyć niesamowite żyrandole i zdobienia!). Tuż obok oceanu wznosi się malutki fort Forte de São Bento, w którym dziś mieści się informacja turystyczna. Koniecznie przespacerujcie się też nadmorską promenadą i zajrzyjcie na lokalną, kamienistą plażę z czarnym piaskiem, osłoniętą falochronem.
- Muzeum Etnograficzne Madery (Museu Etnográfico da Madeira). Jeśli zastanawiacie się, jak wyglądało życie na Maderze 100 czy 200 lat temu, to miejsce jest absolutnym strzałem w dziesiątkę. Muzeum znajduje się w samym centrum Ribeira Brava, w przepięknie odrestaurowanym budynku dawnego młyna trzciny cukrowej. Poznacie tu tradycyjne rzemiosło, zobaczycie stare tłocznie wina, dawne stroje, a nawet tradycyjne łodzie. To świetna, merytoryczna pigułka wiedzy o kulturze wyspy i doskonała opcja na deszczowe popołudnie. Wstęp jest darmowy.
- Punkt widokowy São Sebastião (Miradouro de São Sebastião). Zaledwie kilka minut jazdy autem (lub nieco bardziej wymagający spacer) pod górę od centrum miasteczka znajduje się ten zachwycający punkt widokowy. Zbudowano go na klifie, z którego roztacza się pocztówkowa wręcz panorama na całą dolinę Ribeira Brava, krętą rzekę, urocze domki z czerwonymi dachami i bezkresny ocean.
- Dzika plaża i jaskinie w Calhau da Lapa (Campanário). A teraz prawdziwa perełka dla poszukiwaczy przygód! W należącej do gminy miejscowości Campanário ukryte jest miejsce absolutnie magiczne. Calhau da Lapa to dzika, kamienista plaża słynąca z najczystszej wody na całej Maderze. Ale uwaga – żeby się tam dostać, trzeba pokonać stromą ścieżkę i około 700 schodów w dół klifu! Na samym dole czekają na Was wulkaniczne jaskinie wykute w skale, które do dziś służą lokalnym rybakom jako letnie domki. Miejsce ma niesamowity, hipisowski i surowy klimat. (Pamiętajcie tylko, że te 700 schodów trzeba będzie potem wyjść pod górę!). Można też tu dostać się łodzią z samej Ribeira Brava, a dla tych bardziej wytrwałych i zahartowanych – kajakiem bądź supem!
Atrakcje w okolicy Ribeira Brava
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Ribeira Brava: Cascata dos Anjos czyli słynny Wodospad Aniołów spadający prosto na starą, nadmorską drogę ER101 (UWAGA, obecnie dojście do niego możliwe jest jedynie pieszo). A także płaskowyż Paul da Serra oraz Levada Nova i Levada do Moinho.
Gmina Ribeira Brava ciągnie się głęboko w głąb lądu, obejmując zjawiskową, soczyście zieloną dolinę Serra de Água. Jadąc nią w górę (i zatrzymując się po drodze w słynnych barach na lokalną ponchę!), dotrzecie w końcu na punkt widokowy Boca da Encumeada (1007 m n.p.m.). To strategiczne miejsce na wyspie, z którego – przy dobrej widoczności – możecie jednocześnie zobaczyć ocean oblewający południowe ORAZ północne wybrzeże Madery! To także punkt startowy do wielu wspaniałych trekkingów (m.in. na Pico Ruivo).
Plusy i minusy noclegu w Ribeira Brava
(+) Świetna pogoda, genialne połączenia drogowe (szybki wyjazd w góry), na wchód, zachód i północ wyspy.
(-) Miasto ma bardziej „użytkowy” niż romantyczny charakter. Niezbyt kolorowo prezentuje się tu też oferta restauracji. Jeśli doparnie Was większy głód, zapewne każdy znajdzie coś dla siebie, jeśli jednak podróżujecie dla jedzenia, Ribeira Brava może Was nieco rozczarować.

Ponta do Sol – najbardziej słoneczne miejsce na wyspie
Madera od kilku lat przeżywa absolutny, niekończący się boom wśród cyfrowych nomadów z całego świata, a to właśnie urocze Ponta do Sol dumnie nosi tytuł ich nieoficjalnej, wyspiarskiej stolicy (powstała tu nawet pierwsza w Europie „Digital Nomad Village”!). To tutaj, w kawiarniach z widokiem na ocean, usłyszycie języki z najdalszych zakątków globu, a w powietrzu unosi się niesamowicie wyluzowany, międzynarodowy vibe. Ale nawet jeśli nie podróżujecie z laptopem pod pachą, to miejsce i tak skradnie Wasze serca. Nazwa „Słoneczny Punkt” nie wzięła się znikąd – statystyki nie kłamią i to właśnie w tej malutkiej, wciśniętej między strome klify miejscowości słońce świeci najdłużej i najmocniej w ciągu całego roku. Jeśli marzycie o ciepłych wieczorach na kamienistej plaży, genialnej kawie i zachodach słońca prosto z filmowego kadru – Ponta do Sol będzie Waszym rajem na ziemi!
- Wielkość: Małe miasteczko, które liczy około 4 tysiące mieszkańców.
- Odległość od lotniska: około 40 km (40 minut autem).
- Baza noclegowa i ceny: Zdominowana przez piękne, designerskie apartamenty i hotele butikowe. Z tego też powodu i być może z powodu wspomnianych już wyżej cyfrowych nomadów, ceny w Ponta do Sol zwykle bywają wyższe (100-180 euro).
- Restauracje 4,5+ na Google: Dzięki cyfrowym nomadom w Ponta do Sol znajdziecie dużo nowoczesnych, „instagramowych” wręcz lokali z wysokimi ocenami. Jest kilka takich, z których można pracować ciesząc oczy przepięknym widokiem na ocean. Co polecam? The Old Pharmacy, The Small House, Steak & Sun, a także 90° Bar | Grill | Restaurant.
Co zwiedzić w Ponta do Sol?
- Słynny żółty mostek (Ponte do Caminho Real). To absolutna wizytówka Ponta do Sol i prawdopodobnie jedno z najbardziej „instagramowych” miejsc na południowym wybrzeżu wyspy. Ten uroczy, łukowaty most z połowy XIX wieku łączy klif z dawnym molo. Powstał po to, by ułatwić rozładunek towarów ze statków prosto do miasteczka. Dziś to idealne miejsce na sesję zdjęciową – kontrast żółtej cegły z lazurowym oceanem i spienionymi falami rozbijającymi się o czarne skały robi piorunujące wrażenie!
- Kamienista plaża (Praia da Ponta do Sol) i zachód słońca. Znajdująca się w małej zatoce, osłonięta falochronami plaża to serce letniego życia miasteczka. Co prawda nie znajdziecie tu piasku (królują tu duże, wyślizgane przez wodę wulkaniczne otoczaki – uwielbiam!), ale woda należy tu do najcieplejszych i najspokojniejszych na wyspie. Warto wziąć ze sobą ręcznik, kupić zimne piwo Coral w pobliskim barze i usiąść tu późnym popołudniem. Zachody słońca w Ponta do Sol są po prostu spektakularne!
- Historyczne centrum i Igreja de Nossa Senhora da Luz. Miasteczko jest malutkie, ale jego centrum to prawdziwa perełka architektury. Spacerując krótkim deptakiem, natraficie na kościół Matki Boskiej Świetlistej (Nossa Senhora da Luz) z końca XV wieku. Koniecznie zajrzyjcie do środka! To doskonały przykład maderskiego stylu – z pięknym, malowanym sufitem z drewna i zielono-białymi kafelkami azulejos, które dają niesamowity, chłodny klimat w upalne dni.
- Punkty widokowe nad miasteczkiem (spacer po schodach). Jeśli macie ochotę na mały trening nóg (w końcu to Madera), wystarczy zaledwie 10-15 minut spaceru stromymi schodkami lub bocznymi uliczkami, by wspiąć się na klify otaczające centrum. Zarówno wspinając się w stronę wschodniego, jak i zachodniego zbocza (np. drogą Caminho do Passo), zyskacie fenomenalny widok z góry na zatokę, pomarańczowe dachy domów i wcinający się w ląd wąwóz. To z tej perspektywy najlepiej widać, jak mało miejsca do życia mieli tu dawni osadnicy.
- Relaks w kawiarniach dla nomadów. Na sam koniec spaceru (albo w jego trakcie), zróbcie to, co wychodzi tu najlepiej: zwolnijcie tempo. Ponta do Sol słynie z genialnej kultury kawiarnianej. Wokół deptaku i przy samej plaży znajdziecie świetne miejsca (np. The Old Pharmacy czy kawiarnie w butikowych hotelach), gdzie zjecie doskonały brunch, wypijecie rzemieślniczą kawę i poczujecie ten niesamowity, międzynarodowy vibe.
Atrakcje w okolicy Ponta do Sol
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Ponta do Sol: wspomniany już wyżej wodospad Cascata dos Anjos, Levada Nova – Ponta do Sol, zwiedzanie z degustacją w tradycyjnej, wciąż działającej fabryce rumu z trzciny cukrowej (Engenho da Calheta).
Plusy i minusy noclegu w Ponta do Sol
(+) Niemal gwarantowana pogoda i świetny klimat. Jedne z najpiękniejszych i najbardziej klimatycznych na Maderze zachodów słońca.
(-) Wysokie ceny i koszmarne problemy z parkowaniem, ale już wiecie co z tym zrobić (a jeśli nie, przeczytajcie miasto wyżej).

Calheta – mekka plażowiczów
Madera to wyspa o surowym, wulkanicznym rodowodzie, gdzie królują strome klify i wyślizgane przez ocean czarne otoczaki, więc na próżno szukać tu kilometrów plaż z miękkim, jasnym piaskiem. Ale od każdej reguły są przecież wyjątki! Calheta to prawdziwy ewenement na skalę wyspy i mekka dla wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie urlopu bez wylegiwania się na złocistym piasku. Ten tutejszy został specjalnie sprowadzony aż ze słonecznego Maroka (i częściowo z kontynentalnej Portugalii), by stworzyć dwie osłonięte falochronami, bezpieczne zatoczki z prawdopodobnie najcieplejszą i najspokojniejszą wodą na Maderze. Jeśli marzy Wam się iście wakacyjny, kurortowy klimat, spacery wzdłuż nowoczesnej mariny, luksusowe hotele i błogie lenistwo z drinkiem w dłoni na jednym z najbardziej nasłonecznionych skrawków południowego zachodu, to Calheta będzie absolutnym strzałem w dziesiątkę!
- Wielkość: To niewielka miejscowość z około 3 tysiącami stałych mieszkańców.
- Odległość od lotniska: około 50 km (45-50 minut autem).
- Baza noclegowa i ceny: Luksusowe resorty i prywatne wille z basenami na wzgórzach. Ceny są tu raczej wysokie (100-200+ euro).
- Restauracje 4,5+ na Google: Wzdłuż mariny kryją się genialne restauracje z widokiem na spokojne (albo i nie) fale oceanu, ale co jest jeszcze ważniejsze, z naprawdę przepysznym jedzeniem! Koniecznie wybierzcie się do Manifattura Di Gelato restaurant (najlepsza pizza na Maderze), Leme Marisqueira oraz Essência do Atlântico.
Co zwiedzić w Calheta?
- Praia da Calheta i tętniąca życiem marina. Zaczynamy od samego centrum i największego magnesu na turystów. Calheta może pochwalić się jedną z zaledwie dwóch sztucznych, piaszczystych plaż na wyspie. Dwie osłonięte falochronami zatoczki gwarantują spokojną, ciepłą wodę, co jest na Maderze prawdziwym luksusem. Tuż obok znajduje się elegancka marina, z której codziennie wypływają katamarany na obserwację delfinów i wielorybów. To idealne miejsce na leniwe, wakacyjne popołudnie.
- Engenho da Calheta – działająca fabryka rumu (i darmowa degustacja!). Będąc przy plaży, wystarczy przejść na drugą stronę ulicy, by przenieść się w czasie. Sociedade dos Engenhos da Calheta to jedna z najstarszych (działa od 1901 roku!) fabryk przetwarzających trzcinę cukrową na wyspie. Wejście do środka jest całkowicie darmowe. Zobaczycie tu potężne, wciąż działające maszyny parowe, poczujecie słodki (i lekko odurzający!) zapach melasy, a na koniec… traficie do sali degustacyjnej. To właśnie z tutejszego białego rumu (Aguardente de Cana) robi się najlepszą maderską ponchę. Koniecznie kupcie tu też Bolo de Mel – tradycyjne, korzenne ciasto z syropem z trzciny cukrowej.
- MUDAS, czyli Museu de Arte Contemporânea da Madeira. Nawet jeśli nie jesteście wielkimi fanami sztuki współczesnej, to miejsce po prostu trzeba zobaczyć dla samej architektury! Budynek muzeum MUDAS to architektoniczny majstersztyk, który został genialnie wkomponowany w zbocze stromego klifu górującego nad Calhetą. Surowy beton, minimalizm i gigantyczne okna sprawiają, że to ocean i krajobraz stają się tu najważniejszymi obrazami. Widok z tutejszego tarasu (na którym znajduje się świetna kawiarnia) na zatokę i marinę zapiera dech w piersiach!
Atrakcje w okolicy Calheta
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Calhety: płaskowyż Paul da Serra, magiczny las Fanal, Levada da Rocha Vermelha, dolina Rabaçal, zachodni kraniec wyspy z mnóstwem obłędnych punktów widokowych.
Plusy i minusy noclegu w Calheta
(+) Piaszczysta plaża i letnia pogoda, bliskość do jednych z najpyszniejszych restauracji na Maderze.
(-) Rozciągnięcie na stromych wzgórzach wymaga ciągłego używania auta. Ceny za nocleg są dość wygórowane.

Jardim do Mar – oaza spokoju bez samochodów
Jeśli szukacie miejsca, które wygląda jak z romantycznej pocztówki i pozwala całkowicie odciąć się od szumu silników, to trafiliście w dziesiątkę! Jardim do Mar (czyli Ogród Morza) to urocza wioska zawieszona między potężnym klifem a oceanem. Jej największym sekretem jest to, że… nie wjedziecie do niej autem! Samochód zostawia się na dużym parkingu przed wjazdem, a dalej królują już tylko wąskie, ukwiecone uliczki i szum fal. Może nie na cały pobyt, ale choć na jedną noc właśnie tutaj Was namówię?
- Wielkość: Maleńka, kameralna wioska. Mieszka tu na stałe zaledwie około 200 osób!
- Odległość od lotniska: około 55 km (50 minut autem).
- Baza noclegowa i ceny: Nie znajdziecie tu wielkich hoteli z basenami. Królują piękne, odrestaurowane domy z kamienia, butikowe apartamenty i lokalne guesthousy. Ceny są umiarkowane i potrafią miło zaskoczyć (ok. 60-100 euro za noc).
- Restauracje 4,5+ na Google: Wybór jest niewielki ze względu na rozmiar wioski, ale klimat tutejszych knajpek nadrabia wszystko. Kultowym miejscem, w którym spotykają się surferzy i turyści, jest Joe’s Bar oraz Osteria Jardim do Mar. Dobre oceny ma też położona tuż nad wodą Cafetaria Portinho.
Co zwiedzić w Jardim do Mar?
- Labirynt pieszych uliczek (veredas). To największa atrakcja sama w sobie. Wąskie, wybrukowane kamykami ścieżki ciągną się między tradycyjnymi domami z czerwonymi dachami, a mieszkańcy dbają o to, by każdy kąt tonął w egzotycznych kwiatach i pnączach. Spacerowanie po Jardim do Mar to jak chodzenie po wielkim, botanicznym labiryncie.
- Nadmorska promenada. Ciągnie się wzdłuż całej miejscowości i chroni ją przed potężnymi falami Atlantyku. Jest szeroka, wybrukowana i płaska – to genialne miejsce na popołudniowy spacer i podziwianie śmiałków na deskach surfingowych, bo to jedno z najlepszych (i najbardziej wymagających) miejsc do surfowania w Europie!
- Ruiny starego młyna (Ruínas do Engenho de Cana). Spacerując promenadą, natkniecie się na stare, ceglane łuki. To pozostałości po XIX-wiecznej fabryce i młynie, w którym niegdyś wytwarzano cukier i rum. Świetny, historyczny kadr do zdjęć!
- Igreja Matriz do Jardim do Mar. Centralny punkt wioski. Ten uroczy, mały kościółek to serce Jardim do Mar. Prowadzi do niego plac wyłożony typową dla Portugalii i Madery czarno-białą kostką (calçada).
Atrakcje w okolicy Jardim do Mar
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Calhety: sąsiednia (równie surferska) wioska Paul do Mar, do której można dojść spektakularnym, ale wymagającym pieszym szlakiem Vereda do Paul do Mar (PR19) oraz punkt widokowy nad klifami w Prazeres, a także cały zachodni kraniec wyspy. Chcecie więcej? Proponuję odwiedziny na uroczej farmie edukacyjnej, gdzie możecie napić się pysznej ziołowej herbaty, spróbować lokalnych przetworów i zobaczyć zwierzęta gospodarskie (Quinta Pedagógica dos Prazeres).
Plusy i minusy noclegu w Jardim do Mar
- (+) Totalna cisza, spokój i brak spalin – wakacje w wersji slow. Niesamowity urok ukwieconych uliczek i autentyczny surferski klimat.
- (-) Utrudniony dojazd, mniejsza niż w innych miejscach baza noclegowa oraz zaplecze gastronomiczne. Słońce dość szybko chowa się za klif, dlatego w Jardim do Mar wcześniej nastaje zmierzch.

Ponta do Pargo – na krańcu świata
Wyobraźcie sobie miejsce, w którym czas zwalnia, wiatr swobodnie hula po potężnych klifach, a przed Waszymi oczami roztacza się wyłącznie bezkresny, granatowy Atlantyk. Witajcie w Ponta do Pargo – sennym miasteczku położonym na samym zachodnim cyplu Madery, gdzie dosłownie i w przenośni kończy się wyspa. To niesamowicie cicha i odcięta od masowej turystyki kraina, w której królują pasące się na zielonych łąkach krowy, absolutnie najbardziej spektakularne zachody słońca i urocza latarnia morska dumnie strzegąca krawędzi niemal 300-metrowej przepaści. Nie znajdziecie tu gwarnych kurortów ani tłumów, za to poczujecie prawdziwą potęgę natury i ten magiczny, lekko nostalgiczny klimat końca świata. Jeśli kiedyś zamieszkam na Maderze na stałe, to właśnie tutaj szukajcie mojego domu…
- Wielkość: Mała wieś z około 800 mieszkańcami. Kocham to!
- Odległość od lotniska: około 70 km (ponad godzina, gdzie początek trasy biegnie krętymi drogami).
- Baza noclegowa i ceny: Bardzo mała, ale za to czekają tu na Was urocze pensjonaty oraz bardzo przystępne ceny (50-80 euro).
- Restauracje 4,5+ na Google: Wybór jest mały, ale znajdziecie tu świetne lokalne perełki, które zachwycają jakością i smakiem do tego stopnia, że można tu się delektować co dzień bez konieczności szukania czegoś nowego. Spróbujcie koniecznie O Farolim, Restaurante O Forno, Restaurante Dominó oraz Gato Legal Coffee Roastery.
Co zwiedzić w Ponta do Pargo?
- Latarnia morska Farol da Ponta do Pargo. Absolutny punkt obowiązkowy i największa duma mieszkańców, choć mnie samej jakoś wybitnie nie porwała. Ta urocza, biało-czerwona latarnia z 1922 roku wznosi się na potężnym, niemal 300-metrowym klifie. Co prawda sama wieża ma tylko 14 metrów wysokości, ale dzięki położeniu na tak gigantycznej skale, jej światło widać z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Od ścisłego centrum wioski do latarni to około 2 kilometry łagodnego spaceru (około 25-30 minut). Moja rada: Bądźcie tu na około godzinę przed zachodem słońca. Widok złotej tarczy wpadającej prosto do wód Atlantyku nie ma sobie równych na całej wyspie!
- Miradouro do Fio. Zaledwie 15-20 minut leniwego, nadmorskiego spaceru od latarni morskiej (lub z centrum miasteczka) znajduje się kolejny spektakularny punkt widokowy – Miradouro do Fio. Z tego miejsca możecie podziwiać strome, opadające pionowo do oceanu zbocza południowo-zachodniego wybrzeża.
- Spektakularny wodospad Garganta Funda. Choć większość turystów podjeżdża do niego autem (zostawiając je na pobliskim parkingu w Pedregal), z centrum Ponta do Pargo spokojnie dojdziecie tam pieszo w około 30 minut! Trasa wiedzie przez spokojne, rolnicze tereny. Garganta Funda (czyli Głębokie Gardło) to jeden z najwyższych wodospadów na wyspie – woda spada tu z około 140 metrów do wąskiego, zielonego wąwozu. Krótka ścieżka zaprowadzi Was na punkt widokowy zawieszony dokładnie naprzeciwko tej gigantycznej kaskady. Ważna uwaga: Krajobraz zmienia się tu drastycznie w zależności od pory roku. Zimą i wiosną wodospad ryczy z potężną siłą, ale późnym latem może zamienić się w zaledwie cienką strużkę wody. Zawsze jednak warto tu przyjść dla samych formacji skalnych!
- Capela de Nossa Senhora da Boa Morte. Jeśli lubicie zbaczać z głównych szlaków, wybierzcie się na ok. 20-minutowy spacer w stronę małej osady Cabo (należącej do Ponta do Pargo). Znajduje się tam malutka, pobielana kapliczka Matki Boskiej Dobrej Śmierci. Zbudowana na wzniesieniu, otoczona łąkami i oceanem z trzech stron, oferuje niesamowitą ciszę i spokój. To miejsce, do którego docierają tylko najbardziej wytrwali piechurzy, szukający autentycznych, nieturystycznych kadrów. A potem idzcie przed siebie do jednego z najpiękniejszych punktów widokowych na Maderze – Miradouro da Boa Morte.
Atrakcje w okolicy Ponta do Pargo
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Ponta do Pargo: kolejka linowa Achadas da Cruz, baseny wulkaniczne w Porto Moniz, spacer nadmorską promenadą w mekkach maderskich surferów (Paul do Mar i Jardim do Mar), ale przede wszystkim mnóstwo najpiękniejszych na wyspie punktów widokowych.
Plusy i minusy noclegu w Ponta do Pargo
(+) Najpiękniejsze zachody słońca na wyspie i totalna cisza. Jedne z lepszych restauracji w tej części wyspy.
(-) Wszędzie jest daleko. Złotym środkiem może okazać się pomysł, by spędzić tu 1-2 noce, by uciec od cywilizacji.

Porto Moniz – wulkaniczne SPA
Przenieśmy się na dziką, północno-zachodnią stronę wyspy, gdzie żywioły zdecydowanie grają pierwsze skrzypce! Porto Moniz to niezwykłe miasteczko o dwóch zupełnie różnych twarzach. W szczycie letniego sezonu zamienia się w jedno z najbardziej gwarnych i najchętniej odwiedzanych miejsc na całej Maderze. Głównym magnesem, który przyciąga tu turystów z każdego zakątka globu, są potężne, naturalne baseny wyrzeźbione przez stygnącą przed setkami tysięcy lat lawę. Kąpiel w tych czarnych, wulkanicznych nieckach, do których z hukiem przelewają się fale krystalicznego Atlantyku, to po prostu przeżycie życia! Jednak wystarczy przyjechać tu poza głównym sezonem turystycznym (lub zostać na noc, gdy odjadą już jednodniowe wycieczki autokarowe), by odkryć zupełnie inną magię. Porto Moniz staje się wtedy sennym, uroczym miasteczkiem na końcu świata, gdzie głównym dźwiękiem jest ryk oceanu rozbijającego się o czarne klify. To właśnie wtedy znajdziecie tu absolutną ciszę, spokój oraz doskonałą okazję do obcowania z surową, nieujarzmioną naturą. To właśnie dzięki tej „zimowej odsłonie” pokochałam Porto Moniz, spędzając w nim beztroski tydzień.
- Wielkość: Małe miasteczko z około 1,5 tysiąca mieszkańców.
- Odległość od lotniska: około 65 km (ponad godzina autem).
- Baza noclegowa i ceny: Kilka sporych hoteli, niektóre z nich luksusowe oraz całkiem sporo kwater prywatnych. Ceny umiarkowane (70-120 euro).
- Restauracje 4,5+ na Google: Tutejsze restauracje pecjalizują się w owocach morza. Ponieważ miasto nie jest zbyt wielkie, lista tych dobrych restauracji nie jest najdłuższa. Co polecam? VILA 77 NORTH oraz Art cafe Sardinha.
Co zwiedzić w Porto Moniz?
- Naturalne baseny wulkaniczne (Piscinas Naturais). To absolutna wizytówka Porto Moniz i główny powód, dla którego zjeżdżają tu turyści z całego świata. Kąpiel w krystalicznie czystej wodzie, która jest naturalnie wymieniana przez przelewające się fale oceanu, to przeżycie życia! UWAGA: w miasteczku znajdziecie dwa kompleksy basenów: 1) Płatne (Piscinas Naturais de Porto Moniz) zlokalizowane w zachodniej części promenady. Kosztują zaledwie kilka euro, a oferują świetną infrastrukturę – przebieralnie, szafki, ratowników i wygładzone ścieżki. Są dużo bezpieczniejsze, zwłaszcza gdy ocean mocniej faluje. 2) Darmowe (Piscinas do Cachalote) znajdują się bliżej fortu i są całkowicie dzikie. Skały są tu ostre (koniecznie weźcie buty do wody!), nie ma barierek ochronnych, a fale potrafią wlać się do basenu z potężną siłą. Adrenalina gwarantowana!
- Forte de São João Batista i Akwarium Madery. Spacerując nadmorską promenadą, na pewno zwrócicie uwagę na niewielką, ale bardzo urokliwą twierdzę zbudowaną z bazaltowych skał. To XVIII-wieczny fort (kopia tego oryginalnego z 1730 roku), który miał bronić miasteczka przed atakami piratów. Dzisiaj w jego murach mieści się Aquário da Madeira. To świetna, kameralna atrakcja (szczególnie jeśli podróżujecie z dziećmi lub trafiliście na gorszą pogodę), w której zgromadzono większość gatunków ryb żyjących w wodach wokół wyspy.
- Nadmorska promenada i widok na Ilhéu Mole. Porto Moniz ma genialnie przygotowaną promenadę, która łączy oba kompleksy basenów i ciągnie się wzdłuż wybrzeża. Spacer nią to czysta przyjemność! Po drodze będziecie mieli idealny widok na Ilhéu Mole – wyspę-kopułę wulkaniczną, na której szczycie znajduje się latarnia morska. Co prawda wejście na samą wysepkę jest zabronione (często gniazdują tam rzadkie ptaki), ale fale rozbijające się o jej podstawę to genialny materiał na wideo!
- Spacer starym tunelem do Ribeira da Janela (około 30 min pieszo). A teraz absolutna perełka dla tych, którzy lubią odrobinę spaceru! Zamiast wsiadać do auta, skierujcie się z Porto Moniz na wschód, wzdłuż wybrzeża (starą drogą ER101). Ten płaski, niesamowicie widokowy spacer zajmie Wam około 25-30 minut i poprowadzi przez stare, wykute w skale tunele. Gdzie dojdziecie? Do ujścia rzeki Ribeira da Janela, gdzie z oceanu wyrastają gigantyczne, strzeliste i ostre jak brzytwa formacje skalne (Ilhéus da Ribeira da Janela). Jedna z nich posiada charakterystyczne „okno” wyrzeźbione przez wodę. Skały te w połączeniu z huczącymi falami i latającymi dookoła ptakami tworzą jeden z najbardziej epickich krajobrazów na całej Maderze!
- Miradouro da Santinha – z widokiem z lotu ptaka na Porto Moniz. Jeśli Wasza kondycja pozwala na krótki, ale dość stromy wysiłek, polecam wdrapać się na punkt widokowy górujący nad miasteczkiem. Z centrum Porto Moniz to około 20-30 minut wspinaczki dawną, wijącą się jak serpentyna ścieżką (lub po schodach). Zmęczenie zrekompensuje Wam nagroda: Miradouro da Santa oferuje absolutnie pocztówkową, kompletną panoramę na całe miasteczko, wysepkę Ilhéu Mole i baseny wulkaniczne z lotu ptaka. Warto! Możne równiez podjechać tu samochodem.
Atrakcje w okolicy Porto Moniz
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Porto Moniz: zachodni kraniec wyspy i olśniewające punkty widokowe. Wizyta na punkcie widokowym wysoko nad rzeką (Miradouro da Eira da Achada), skąd roztacza się obłędny widok na głęboką dolinę Ribeira da Janela i surowe, północne wybrzeże. A teraz najlepsze: droga dojazdowa do Porto Moniz – o każdej porze roku robi wrażenie, ale wiosną oraz latem, kiedy wzdłuż trasy kwitną kolorowe hortensje naprawdę wyrywa z butów!
Plusy i minusy noclegu w Porto Moniz
(+) Unikalne baseny i surowy klimat oceanu. Płaski teren, który doskonale sprawdzi się na codzienne spacery przed snem, nawet spacery z wózkiem, bez konieczności pchania ich pod górkę.
(-) Daleko od centrum wyspy, silne wiatry i dużo wycieczek autokarowych w ciągu dnia (w sezonie).

Seixal – czarny piasek i hawajski klimat
Wielu uważa, że Seixal to jedno z najpiękniej położonych miasteczek nie tylko na Maderze, ale i na całym świecie (często nazywa się je wręcz „europejskimi Hawajami”). Przyznam, że sam zjazd do miasteczka z głównej drogi jest swego rodzaju testem nerwów dla kierowcy: kręta, stroma i wąska droga wymaga pełnego skupienia, ale to, co dzieje się za oknem, to widoki dosłownie nie z tej ziemi! Waszym oczom ukazuje się krajobraz jak z Parku Jurajskiego: smoliście czarna, wulkaniczna plaża na tle pionowych, soczyście zielonych klifów, uderzające z potężną siłą fale, liczne wodospady spływające z gór prosto do oceanu i dziesiątki surferów w oddali. To miejsce autentycznie zwala z nóg i gwarantuję Wam, że zakochacie się w nim od pierwszego wejrzenia!
- Wielkość: Maleńka wioska z około 650 mieszkańcami.
- Odległość od lotniska: około 55 km (50 minut autem).
- Baza noclegowa i ceny: Bardzo mała, głównie pensjonaty. Ceny są bardzo przystępne (50-80 euro).
- Restauracje 4,5+ na Google: Wybór jest mocno ograniczony, ale przy samej plaży znajdziecie proste, dobrze oceniane knajpki, jak Restaurante Seixal Butcher, Avista Navios oraz na drodze dojazdowej do Seixal, absolutna perełka Madery Las Caraibas oraz Casa de Pasto Justiniano – trasa dojazdowa do tej restauracji to bajka! Zwłaszcza, kiedy zakwitną maderskie cudowne kwiaty.
Co zwiedzić w Seixal?
- Czarna plaża (Praia do Porto do Seixal). Absolutny numer jeden! To rzadkość na Maderze, bo piasek jest tu w 100% naturalny, wulkaniczny i smoliście czarny. Jest niesamowicie drobny i miękki. Plaża znajduje się w zatoce, tuż obok małego portu, a z wody wyrastają soczyście zielone klify, z których nierzadko spływają cienkie stróżki wodospadów. To mekka surferów (często można tu wypożyczyć deskę i wziąć lekcję) i fotografów. Woda często bywa tu wzburzona, co tylko dodaje temu miejscu dramatyzmu!
- Naturalne baseny wulkaniczne (Poças das Lesmas). Z plaży wystarczy przespacerować się około 15-20 minut na drugą stronę miasteczka. Znajdziecie tam całkowicie darmowe, dzikie baseny wulkaniczne. Są one znacznie mniejsze niż te w Porto Moniz, ale za to o wiele bardziej zjawiskowe! Ich największą atrakcją jest gigantyczny, wulkaniczny łuk skalny, pod którym można przepłynąć (uwaga! Obecnie część jest zawalona). Kontrast czarnej, ostrej lawy, krystalicznego oceanu i błękitnego nieba to widok, którego nie zapomnicie do końca życia.
- Igreja Matriz do Seixal. Spacerując wąskimi, pnącymi się pod górę uliczkami z plaży w stronę basenów, miniecie główny kościółek w wiosce. Maleńki, bielony budynek z charakterystyczną wieżyczką to serce tutejszej społeczności. Tuż obok znajdziecie kilka lokalnych tascas (małych barów), w których wypijecie genialną kawę (np. lokalną chinesę) za nieco ponad euro!
- Tajemniczy punkt widokowy Espaço Infinito. To miejsce udowadnia, jak niesamowici i gościnni są mieszkańcy Madery! Espaço Infinito (znany też jako Miradouro do Infinito) to nieformalny, prywatny punkt widokowy ukryty w ogrodzie jednego z lokalsów – pana Rui Nelsona. Gospodarz stworzył tu ze splecionych gałęzi i winorośli naturalne „okno”, z którego roztacza się absolutnie obłędny widok na czarną plażę i klify. Znajdziecie tu rustykalne pieńki do siedzenia, ale to nie koniec niespodzianek! Na stole niemal zawsze czeka darmowy poczęstunek dla wędrowców: domowe likiery, lokalne wino, kawałki trzciny cukrowej czy woda z miętą. Możecie częstować się do woli, usiąść i chłonąć widoki, a w zamian zostawić dobrowolny datek w skrzyneczce i wpisać się do pamiątkowego zeszytu. Jak tu trafić? To banalnie proste. Schodząc główną drogą w dół w stronę czarnej plaży, miniecie charakterystyczną, łukowatą ramkę z napisem „Seixal”. Tuż obok niej (po lewej stronie) zaczyna się mała, betonowa ścieżka prowadząca przez rolnicze poletka. Wystarczy przejść nią kilkadziesiąt metrów!
- Wodospad Véu da Noiva (Welon Panny Młodej). Z samego centrum Seixal wystarczy około 20 minut spaceru starą, nadmorską drogą (uważajcie na pobocze!), by dotrzeć na słynny punkt widokowy Miradouro do Véu da Noiva. Zobaczycie z niego spektakularny wodospad, który wylewa się z bujnej zieleni wysokiego klifu i spada potężną strugą prosto do rozszalałego oceanu. Wygląda to dokładnie jak biały welon! Pamiętajcie jednak, że stara droga pod samym wodospadem jest na stałe zamknięta z powodu gigantycznego osuwiska, więc podziwiamy go tylko ze specjalnej platformy.
Atrakcje w okolicy Seixal
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Seixal: majestatyczny las Fanal, Levada dos Cedros, a także wjazd do ukrytej, przypominającej Park Jurajski doliny (Chão da Ribeira nad Seixal), gdzie znajdziecie stare kamienne domki (tzw. palheiros) zatopione w gęstej, niemal tropikalnej dżungli. Cała okolica to jak teleportacja na inną planetę – zwłaszcza, kiedy kwitną hortensje!
Plusy i minusy noclegu w Seixal
(+) Bezdyskusyjnie najpiękniejsze krajobrazy rodem z Hawajów.
(-) Mało knajpek, północna, zmienna pogoda. Raczej do zatrzymania się na pół dnia albo jedną noc, niż kilkudniowa baza noclegowa.

São Vicente – stolica zielonej północy
Zjeżdżając na północną stronę wyspy, prędzej czy później traficie do São Vicente – i gwarantuję, że od razu poczujecie tę niesamowitą zmianę klimatu. To wciąż dość niedocenione przez masową turystykę miasteczko, które spektakularnie zanurzono w głębokiej, szerokiej dolinie rzeki i ze wszystkich stron otoczono majestatycznymi, soczyście zielonymi górami wpadającymi prosto do wzburzonego oceanu. To właśnie tutaj surowa natura północy spotyka się z historią o wulkanicznym rodowodzie Madery. São Vicente to z jednej strony niezwykle urocze, spokojne centrum pełne wybrukowanych uliczek i historycznych kapliczek, a z drugiej – tętniąca życiem nadmorska promenada i prawdziwa mekka surferów walczących z potężnymi falami Atlantyku. Jeśli szukacie autentycznej, zielonej bazy wypadowej z dala od zgiełku południowych kurortów, z której w kilkanaście minut dojedziecie do największych cudów północy – to jest Wasz docelowy adres!
- Wielkość: Małe miasteczko z około 1700 mieszkańcami.
- Odległość od lotniska: około 50 km (45 minut autem).
- Baza noclegowa i ceny: Bardzo przystępna. Dominują urocze agroturystyki (tzw. Quintas). Ceny to często 50-90 euro.
- Restauracje 4,5+ na Google: Znajdziecie tu tradycyjne restauracje serwujące świetną espetadę. Przykłady? Proszę bardzo: Restaurante Lavrador, Mercado da Ribeira oraz Restaurante Calamar.
Co zwiedzić w São Vicente?
- Kaplica Matki Boskiej Fatimskiej (Capelinha de Nossa Senhora de Fátima). Zupełnie nie da się jej przeoczyć! Ta urocza kaplica z charakterystyczną wieżą zegarową (zbudowana w 1953 roku z okazji wizyty figury Matki Boskiej Fatimskiej) dumnie wznosi się na samotnym wzgórzu w samym sercu doliny São Vicente. Aby się do niej dostać, trzeba pokonać sporo schodów, ale uwierzcie mi – warto! Ze szczytu roztacza się absolutnie obłędny, 360-stopniowy widok na całą, soczyście zieloną dolinę, rzekę, czerwone dachy miasteczka i ocean. To jeden z najpiękniejszych i najbardziej fotogenicznych punktów na północy wyspy, idealny na chwilę refleksji i wspaniałe zdjęcia!
- Kapliczka w wulkanicznej skale (Capela de São Vicente). U samego ujścia rzeki do oceanu, na maleńkiej wysepce połączonej z lądem krótkim mostkiem, wznosi się potężna, czarna skała bazaltowa. W 1692 roku wydrążono w niej urocze schodki i zbudowano na niej malutką kapliczkę poświęconą św. Wincentemu. To genialne, bardzo surowe i fotogeniczne miejsce, z którego świetnie widać rozbijające się fale.
- Nadmorska promenada i mekka surferów. Plaża w São Vicente (Baía de Juncos) to królestwo wielkich, okrągłych kamieni i potężnych fal. Nie jest to miejsce do leniwego plażowania, ale za to promenada wzdłuż wybrzeża to idealny punkt spacerowy. W zachodniej części zatoki niemal zawsze spotkacie dziesiątki surferów walczących z żywiołem. Znajdziecie tu też świetne kluby surfingowe i bary z widokiem na ocean, gdzie można wypić zimne piwo Coral.
- Historyczne centrum i Igreja Matriz. Odwracamy się plecami do oceanu i idziemy wzdłuż rzeki w głąb lądu. Po około 10 minutach spaceru deptakiem dojdziecie do historycznego serca miasteczka. Jest tu niezwykle czysto, cicho i urokliwie. Głównym punktem jest XVII-wieczny kościół (Igreja Matriz de São Vicente) z bogato zdobionym wnętrzem i pięknym malowanym sufitem. Dookoła kościoła ciągną się wybrukowane uliczki pełne małych kawiarni i domów z tradycyjnymi, zielonymi okiennicami.
- Ogród endemiczny (Jardim Indígena). Zaledwie kilka kroków od historycznego centrum znajdziecie ten niewielki, ale uroczy ogród botaniczny o powierzchni około 1500 metrów kwadratowych. To świetne miejsce, żeby w cieniu drzew poznać lokalną, maderską florę, z którą później spotkacie się na górskich szlakach (m.in. różne gatunki wawrzynów).
Atrakcje w okolicy São Vicente
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z São Vicente: Miradouro de São Cristóvão w Boaventurze, czyli jeden z najbardziej „pocztówkowych” widoków na klifowe, dramatyczne wybrzeże północy. Znajdziecie tam też genialną, lokalną restaurację z widokiem na przepaść! I w ogóle cała trasa prowadząca zarówno z São Vicente do Ribeira Brava oraz z São Vicente na wschód i zachód wyspy wzdłuż północnego wybrzeża to raj dla oczu.
Plusy i minusy noclegu w São Vicente
(+) Przepiękne widoki na góry i spokój. Malownicza trasa w okolicy i to w każdą możliwą stronę. Dobrze zaopatrzony supermarket Continente, a to nie taka oczywista dogodność w niektórych częściach Madery.
(-) Słońce szybko chowa się za górami, dość kapryśna pogoda.

Ponta Delgada – ukryty skarb północy
Zanim rzucicie okiem na zdjęcia, jedna ważna uwaga: absolutnie nie mylcie tego miejsca z gwarną stolicą Azorów! Maderska Ponta Delgada to prawdziwy, ukryty klejnot surowego, północnego wybrzeża wyspy. Ta urocza miejscowość jest co prawda niewielka, ale za to obłędnie malownicza! Słynie z pięknych, zabytkowych kościołów (to tu odbywa się jeden z największych i najgłośniejszych wrześniowych festynów na Maderze) i absolutnie spektakularnego położenia tuż nad huczącym oceanem. Wciśnięta niczym zielona oaza między strome, pionowe klify a wzburzone wody Atlantyku, oferuje krajobrazy, które na długo zostają w pamięci. To idealny azyl dla tych z Was, którzy chcą uciec od zgiełku południowych kurortów, marzą o kąpieli w basenach z widokiem na żywioł i pragną poczuć w 100% autentyczny, wyspiarski klimat w rytmie slow.
- Wielkość: Mała wieś/miasteczko. Na stałe mieszka tu zaledwie tysiąc osób.
- Odległość od lotniska: około 60 km (godzina dość krętymi drogami).
- Baza noclegowa i ceny: Baza jest znikoma, ale urokliwa. Ceny bardzo atrakcyne (50-80 euro). Choć zdarzają się tu i takie perełki jak Monte Mar Palace Hotel.
- Restauracje 4,5+ na Google: Mało, ale miejscowe tawerny karmią szczerze i pysznie, co odzwierciedlają wysokie oceny wędrowców. Polecam Penalti czy Restaurant São Cristóvão – położony w zdumiewającym miejscu oraz Kare’s café.
Co zwiedzić w Ponta Delgada?
- Kościół Dobrego Jezusa (Igreja Matriz). To serce miasteczka i punkt orientacyjny, który widać z daleka. Zbudowany tuż nad oceanem, ten piękny, XV-wieczny kościół to cel pielgrzymek i centrum wspomnianego wcześniej wielkiego, wrześniowego festynu. Warto zajrzeć do środka, by zobaczyć zdobione ołtarze i drewniany sufit. Plac przed kościołem to idealne miejsce na złapanie oddechu.
- Kompleks kąpielowy – Complexo Balnear da Ponta Delgada. To absolutny hit tej miejscowości i świetna, znacznie mniej zatłoczona alternatywa dla basenów w Porto Moniz! Za symboliczną opłatą wejdziecie na teren pięknego, odkrytego kompleksu z dwoma basenami ze słoną wodą (dla dorosłych i dla dzieci), leżakami, przebieralniami i barem. Kompleks jest osłonięty falochronem, o który z potężnym hukiem rozbijają się fale Atlantyku. Kąpiel z takim widokiem to czysta poezja!
- Nadmorska promenada. Pomiędzy basenami a kościołem ciągnie się urocza, krótka promenada. Z jednej strony macie surowe, uderzające o kamienistą plażę fale, z drugiej – strome, zielone klify, które niczym ściana odgradzają miasteczko od reszty wyspy. To tu zrobicie najbardziej „dramatyczne” północne zdjęcia.
Atrakcje w okolicy Ponta Delgada
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Ponta Delgada: spacer po jednym z największych ogrodów różanych w Portugalii (Roseiral da Quinta do Arco), eksploracja ruin dawnego młyna i punkt widokowy (Ruínas de São Jorge / Cabo Aéreo), zjazd kolejką w Santanie (Teleférico da Rocha do Navio), malownicze punkty widokowe w północnej części wyspy.
Plusy i minusy noclegu w Ponta Delgada
(+) 100% autentycznej Madery, cisza i spokój. Obłędne widoki na Atlantyk.
(-) Kręty, powolny dojazd i brak rozrywek wieczornych.

Santana – domki jak z bajki
Kiedy wpiszecie w wyszukiwarkę hasło „Madera”, gwarantuję Wam, że w pierwszej trójce zdjęć pojawią się charakterystyczne, urocze trójkątne domki ze stromo opadającą strzechą i kolorowymi drzwiami. Z tym miastem na pewno kojarzycie właśnie te pocztówkowe obrazki! Zatrzymajmy się więc tu na chwilę, bo Santana to absolutna, niekwestionowana wizytówka wyspy, bez której żadna objazdówka nie ma racji bytu. Ale uwaga – to miejsce to o wiele więcej niż tylko kilka uroczych chatek na krzyż, przy których robi się szybkie zdjęcie na Instagrama! To potężne, zielone płuca północno-wschodniej Madery, dumny rezerwat biosfery UNESCO i główna brama do najbardziej magicznych, prastarych lasów wawrzynolistnych oraz zjawiskowych, górskich lewad. Jeśli kochacie dziką naturę i chcecie poczuć autentyczny, sielski klimat wyspy, Santana pochłonie Was bez reszty!
- Wielkość: Małe miasto, gmina rolnicza. Mieszka tu na stałe niespełna 3 tysiące osób.
- Odległość od lotniska: około 25 km (30 minut autem).
- Baza noclegowa i ceny: Klimatyczne domki i agroturystyki w przyzwoitych cenach (60-100 euro).
- Restauracje 4,5+ na Google: W okolicy są rodzinne restauracje serwujące domowe jedzenie z wysoko punktowanymi opiniami. Co polecam? Marcel`s Bistro, Serra e Mar, Restaurante Quinta do Furão – i TEN widok!
Co zwiedzić w Santana?
- Trójkątne domki (Casas Típicas de Santana). Absolutny hit, dla którego wszyscy tu przyjeżdżają! Tuż obok głównego placu i budynku urzędu znajdziecie uroczy skwer z kilkoma perfekcyjnie zachowanymi, tradycyjnymi chatkami. Mają strome dachy sięgające niemal ziemi (kryte strzechą), pomalowane na biało fasady i czerwono-niebieskie detale. Można do nich wejść za darmo – w środku mieszczą się obecnie małe sklepiki z lokalnymi produktami i rękodziełem. Kiedyś w takich domkach mieszkała większość tutejszych rolników.
- Igreja Matriz de Santa Ana (Kościół św. Anny). Zaledwie 2-3 minuty spacerem od trójkątnych domków wznosi się uroczy, zabytkowy kościółek zbudowany na przełomie XVII i XVIII wieku. Wyróżnia się dwiema wieżami, a wewnątrz kryje przepiękne, rzeźbione ołtarze. Plac przed kościołem to świetne miejsce na leniwą kawę z widokiem na zielone wzgórza.
- Maderski Park Tematyczny (Parque Temático da Madeira). Około 15-20 minut spacerem z centrum znajduje się fantastyczne miejsce, zwłaszcza jeśli podróżujecie z dziećmi! To ogromny teren z ogrodami, jeziorami po których można pływać łódkami, warsztatami rzemieślniczymi i multimedialnymi pawilonami. W rewelacyjny, interaktywny sposób poznacie tu historię, geologię i tradycje całej Madery.
- Punkt widokowy i kolejka Rocha do Navio (Teleférico da Rocha do Navio). Na koniec najdłuższy, ale najbardziej spektakularny spacer! Około 20 minut na piechotę (około 1,5 km od domków) w stronę oceanu, na samym skraju klifu, znajdziecie stację kolejki linowej Rocha do Navio. Nawet jeśli kolejka akurat nie kursuje (warto sprawdzić to wcześniej, bo często przechodzi konserwacje), sam punkt widokowy zapiera dech w piersiach. Zobaczycie stąd rezerwat morski, klify opadające pionowo do oceanu i ukryte na dole poletka rolników (tzw. fajãs), na które zjeżdża się tym niesamowicie stromym wagonikiem!
Atrakcje w okolicy Santana
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Santana: Lewada Caldeirão Verde oraz start na Pico Ruivo (Achada do Teixeira). Ale też szklane platformy nad oceanem w Faial (Miradouro do Guindaste) i płaski szlak Um Caminho para Todos, który jest dostosowany do wózków dziecięcych i inwalidzkich (prowadzi aż do wspomnianego parku Queimadas).
Plusy i minusy noclegu w Santana
(+) Bliskość najważniejszych szlaków. Możliwość obcowania z naturą z dala od zgiełku i hałasu.
(-) Północna pogoda – bywa tu bardzo pochmurnie.

Porto da Cruz – mekka surferów i miłośników rumu
Jeśli szukacie miejsca, gdzie surowy klimat północy spotyka się z totalnym luzem, to właśnie je znaleźliście! Porto da Cruz to małe, niesamowicie klimatyczne miasteczko położone na północnym wschodzie wyspy, malowniczo wciśnięte między wzburzony ocean a potężną, dominującą nad krajobrazem skałę Penha de Águia (Orlą Skałę). Panuje tu genialny, wyluzowany „surfer vibe”, który przyciąga miłośników deski z całego świata. Ale fale i czarna, wulkaniczna plaża to nie wszystko – w powietrzu niemal zawsze unosi się tu słodki zapach melasy dobiegający z zabytkowej, wciąż działającej fabryki rumu. Jeśli marzy Wam się autentyczny, wyspiarski klimat z dala od wielkich, komercyjnych hoteli, gdzie czas płynie wolniej, a dzień kończy się ze szklaneczką doskonałej, lokalnej ponchy w dłoni, Porto da Cruz po prostu Was zachwyci!
- Wielkość: Małe miasteczko, na stałe mieszka tu zaledwie około 2600 osób.
- Odległość od lotniska: około 15 km (20 minut autem).
- Baza noclegowa i ceny: Dominują hostele dla surferów, surf campy i lokalne pokoje. Ceny przystępne (50-90 euro).
- Restauracje 4,5+ na Google: Zjecie tu genialne potrawy, a wszystko popijecie rumem z widokiem na ocean. Polecam: A Pipa restaurant & bar oraz Praça Velha.
Co zwiedzić w Porto da Cruz?
- Zabytkowa fabryka rumu (Engenhos do Norte). Absolutny punkt obowiązkowy, który czuć (i słychać!) z daleka. Zbudowana w 1927 roku fabryka to jedno z ostatnich miejsc w Europie, gdzie do produkcji rumu rolniczego (aguardente de cana) z trzciny cukrowej wciąż używa się maszyn napędzanych parą. Zwiedzanie (często z przewodnikiem w wyznaczonych godzinach) jest darmowe. Zobaczycie potężne, wiktoriańskie maszyny, a na koniec możecie wziąć udział w degustacji i kupić świetną ponchę w przyfabrycznym sklepiku.
- Plaża surferów (Praia da Alagoa / Praia da Maiata). Zaledwie 5-10 minut spacerem od fabryki znajdziecie to, co przyciąga tu młodych ludzi z całego świata. Piękne, naturalne plaże z ciemnym, wulkanicznym piaskiem (i mnóstwem okrągłych kamieni). Fale bywają tu kapryśne, ale to świetne miejsce, żeby wypożyczyć deskę, wziąć lekcję w jednej z lokalnych szkółek surfingowych lub po prostu usiąść na murku i podziwiać wyczyny innych na wodzie!
- Nadmorska promenada i baseny (Piscina do Porto da Cruz). Zaraz przy oceanie, u stóp klifu, ciągnie się urocza promenada. Znajdziecie tu również fantastyczny, odkryty kompleks basenowy z wodą oceaniczną. To genialna alternatywa, gdy fale na plaży są zbyt silne na bezpieczną kąpiel w oceanie. Widok z basenu na Orlą Skałę jest po prostu obłędny!
- Centrum i Igreja de Nossa Senhora de Guadalupe. Przespacerujcie się wąskimi uliczkami wokół małego rynku. Życie toczy się tu wokół kościoła Matki Boskiej z Guadalupe. Okolica pełna jest uroczych, małych domków, restauracji serwujących świeże ryby i lokalnych barów (tascas), w których miejscowi grają w karty i piją mocne espresso.
Atrakcje w okolicy Porto da Cruz
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Porto de Cruz: spektakularna Vereda do Larano i punkt widokowy Portela (Miradouro da Portela), księżycowy krajobraz Półwyspu Św. Wawrzyńca (Ponta de São Lourenço).
Plusy i minusy noclegu w Porto da Cruz
(+) Wyluzowany klimat i darmowa destylarnia. Raj dla surferów z dala od komercyjnych hoteli.
(-) Ciemny, kamienisto-czarny piasek na plaży i częsty wiatr. Kapryśna pogoda. Niezbyt rozbudowana baza noclegowa oraz zaplecze gastronomiczne.

Caniçal – królestwo wielorybników i owoców morza
Zapomnijcie na chwilę o gęstych, zielonych lasach wawrzynolistnych i wypielęgnowanych kurortach południa. Przenosimy się na sam wschodni kraniec Madery, gdzie krajobraz staje się surowy, wypalony słońcem i wietrzny, a w powietrzu unosi się intensywny zapach oceanicznej soli i świeżo złowionych ryb. Caniçal to na wskroś autentyczna, tradycyjna wioska rybacka o fascynującej, choć trudnej historii dawnego centrum maderskiego wielorybnictwa. Dziś to gwarne, portowe serce tej części wybrzeża, które słynie jako absolutnie najlepsze i najbardziej bezpretensjonalne miejsce do jedzenia obłędnych owoców morza na całej wyspie. Jeśli marzy Wam się porządna porcja skwierczących, czosnkowych lapas (skałoczepów) czy genialnego tuńczyka prosto z kutra, zjedzona w lokalnym barze z widokiem na kolorowe łodzie i naprawiających sieci rybaków – Caniçal to Wasz kulinarny Święty Graal!
- Wielkość: Małe miasto z portem przemysłowym, na stałe mieszka tu około 3 800 osób.
- Odległość od lotniska: ok. 10 km (10-15 minut).
- Baza noclegowa i ceny: Niewielka, kilka apartamentów i hoteli. Ceny umiarkowane (60-90 euro).
- Restauracje 4,5+ na Google: Niektóre tutejsze knajpy to legendy z setkami świetnych opinii, do których na kolację chętnie przybywają goście z Funchal czy Machico. Ponoć to tu zjecie najlepsze lapas (skałoczepy). Polecam Frente ao Sol o Polvo, Restaurante O Recante i Muralha’s Bar.
Co zwiedzić w Caniçal?
- Muzeum Wielorybnictwa (Museu da Baleia da Madeira). To hit, nie tylko w skali miasteczka, ale i całej wyspy! Muzeum jest genialnie, bardzo nowocześnie zrealizowane. Opowiada o trudnej historii Caniçal, które aż do lat 80. XX wieku było bazą wielorybników. Zobaczycie tu m.in. naturalnej wielkości modele wielorybów podwieszone pod sufitem, interaktywne wystawy, a nawet wnętrze łodzi podwodnej (dzieciaki to uwielbiają!). Muzeum świetnie pokazuje, jak Madera przeszła od polowań do aktywnej ochrony oceanicznych gigantów.
- Port rybacki i kolorowe kutry. Zaledwie kilka minut od muzeum znajduje się serce Caniçal – duży port rybacki. To tu stacjonuje większość maderskiej floty poławiającej tuńczyka. Spacerując w tej okolicy, niemal zawsze zobaczycie rybaków naprawiających sieci, rozładowujących skrzynie ze świeżym połowem i przygotowujących kolorowe łodzie do kolejnych rejsów. To raj dla fotografów szukających autentycznych, reportażowych kadrów!
- Nadmorska promenada i lokalne restauracje. Wzdłuż zatoki ciągnie się przyjemna promenada. Po jednej stronie macie ocean, a po drugiej… prawdopodobnie najlepsze i najtańsze restauracje z owocami morza na wyspie! To właśnie w Caniçal warto usiąść na obiad. Zamówcie lapas (skałoczepy z czosnkiem i masłem serwowane na gorącej patelni), świeżego tuńczyka lub słynną espadę i cieszcie się smakiem Madery.
- Kompleks basenowy (Complexo Balnear do Caniçal). Na samym końcu promenady (w kierunku wschodnim) znajdziecie bardzo fajny, odkryty kompleks basenowy. Dwa baseny ze słoną wodą są zawieszone na skałach tuż nad oceanem. Jeśli wolicie pływać w bezpiecznych warunkach zamiast walczyć z prądami na dzikich plażach, to świetne, tanie i dobrze utrzymane miejsce na relaks po zwiedzaniu muzeum.
Atrakcje w okolicy Caniçal
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Caniçal: Półwysep Ponta de São Lourenço i Prainha (urocza, naturalna piaszczysta plaża z ciemnym piaskiem). Wschód słońca na Miradouro da Ponta do Rosto albo obserwacja lądujących samolotów (Miradouro do Pico do Facho).
Plusy i minusy noclegu w Caniçal
(+) Najlepsze, tanie owoce morza i bliskość na wschodni cypel. Bardzo blisko lotniska, co ma szczególne znaczenie w przypadku bardzo wczesnego/późnego lotu.
(-) Miasteczko ma dość „portowo-przemysłowy” charakter, a nie kurortowy urok. Jest tu dość tłoczno, co może skutkować problematycznym parkowaniem.

Machico – pierwsza stolica wyspy i złocista plaża
Zakręciliśmy pełne kółko po Maderze i naszą wielką, miejską podróż zakończymy w miejscu bardzo symbolicznym – tuż przy maderskim lotnisku, skąd większość z Was wyruszy w drogę powrotną do domu. Przed Wami Machico, czyli historyczne serce Madery. To właśnie w tej pięknej, rozłożystej i niezwykle zielonej zatoce w 1419 roku zeszli na ląd portugalscy odkrywcy wyspy, stawiając tu pierwsze kroki. Dziś to szalenie urocze, wciśnięte między strome wzgórza miasteczko, które genialnie łączy bogatą, kolonialną przeszłość z iście wakacyjnym luzem. Kusi zabytkowymi, brukowanymi uliczkami, nadmorską promenadą, a przede wszystkim – jedną z nielicznych na całej wyspie wspaniałych plaż z miękkim, złocistym piaskiem. Jeśli szukacie idealnego, bezstresowego miejsca na ostatnie dni (lub pierwsze chwile) urlopu, by dosłownie rzut beretem od terminala móc wygrzać się na słońcu i wykąpać w bezpiecznym, spokojnym oceanie, Machico ugości Was w najlepszym możliwym stylu.
- Wielkość: Drugie najważniejsze historycznie miasto po Funchal. Gmina liczy około 20 tysięcy mieszkańców, z czego w samym centrum i najbliższej okolicy mieszka kilkanaście tysięcy osób.
- Odległość od lotniska: około 5 km (5-10 minut).
- Baza noclegowa i ceny: Bardzo dobrze rozwinięta. Znajdziecie tu zarówno duże, zorganizowane hotele, jak i mnóstwo mniejszych pensjonatów i prywatnych apartamentów. Ceny są umiarkowane (70-110 euro za noc).
- Restauracje 4,5+ na Google: W Machico zjecie genialne ryby i tradycyjną espetadę (wołowinę na szpikulcu z drzewa laurowego). Warto zajrzeć do miejsc obleganych przez lokalsów. Polecam O Pescador, O Galã, Alforno Madeira oraz Lily’s Restaurant.
Co zwiedzić w Machico?
- Złocista plaża (Praia de Machico). To jeden z największych magnesów tego miasteczka! Sztuczna plaża z jasnym, drobnym piaskiem przywiezionym prosto z zachodniej Sahary. Jest osłonięta falochronami, co gwarantuje spokojną, ciepłą i bezpieczną wodę – to absolutny raj dla rodzin z dziećmi.
- Zabytkowe centrum i Igreja Matriz. Ponieważ Machico to najstarsza osada na wyspie, historyczne centrum ma niesamowity klimat. Koniecznie zobaczcie XV-wieczny kościół główny (Igreja Matriz de Machico) z pięknymi, gotyckimi detalami. Spacer wąskimi, brukowanymi uliczkami wokół zacienionego platanami placu to czysty relaks.
- Nadmorska promenada i fort. Wzdłuż starszej, kamienistej części plaży i niewielkiego portu ciągnie się długa promenada, idealna na wieczorne spacery. Zobaczycie przy niej niewielki, rzucający się w oczy żółty fort (Forte de São João Baptista), wzniesiony w XVII wieku do obrony przed piratami (wejście do środka obecnie nie jest możliwe).
- Fórum Machico i marina. Nowoczesna część miasteczka. W okolicy tutejszej mariny cumują łodzie, a pobliskie kawiarnie to świetne miejsce na poranną bicę (maderskie espresso) z widokiem na zatokę.
Atrakcje w okolicy Machico
Oto przykłady atrakcji turystycznych oddalonych do 30 minut jazdy samochodem z Caniçal: punkt widokowy Pico do Facho (genialna panorama z góry na zatokę Machico, Caniçal i lotnisko). Widokowy trekking klifowy Vereda do Larano (łączący Machico z Porto da Cruz). Wędrówka spokojną i bardzo płaską Levada dos Maroços (Lewada Mimozowa).
Plusy i minusy noclegu w Machico
(+) Posiada rzadką na Maderze dużą, piaszczystą plażę z łagodnym zejściem do oceanu. Dolina Machico jest dość płaska (jak na tutejsze, ekstremalne warunki), co ułatwia piesze spacery. Genialna i bliska lokalizacja względem lotniska.
(-) Bliskość lotniska oznacza, że regularnie słychać tu ryk silników lądujących i startujących samolotów. Ze względu na położenie na wschodzie wyspy, pogoda potrafi być tu nieco bardziej kapryśna i chmurna niż np. w Ponta do Sol.

Decyzja o wyborze noclegu to często klucz do sukcesu całego wyjazdu. Jeśli jesteście na Maderze po raz pierwszy na 7 dni, świetnym pomysłem jest spędzenie np. 4 nocy na południu (Funchal, Ponta do Sol lub Machico) i 3 nocy na zielonej północy (São Vicente lub Santana), by w pełni poczuć kontrast, jaki oferuje ta niesamowita wyspa.
A Wy? Które z tych miasteczek wybralibyście na swój dom na Maderze?








0 komentarzy