MADERA: Najpiękniejsze punkty widokowe na wyspie

kwi 13, 2026 | Europa, Madera, Portugalia, Wyróżnione | 0 komentarzy

srodek_miradouro_pico_do_arieiro

Zaraz po wylądowaniu na Maderze szybko zorientujecie się w jednej, absolutnie kluczowej kwestii: tej wyspy nie da się zwiedzać w poziomie. Madera to wyspa w 3D! Drogi pną się tu pionowo w górę, by za chwilę opaść ostrymi serpentynami w dół. A wiecie, co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? To, że za każdym z tych zakrętów czeka na Was brązowy znak z białym napisem Miradouro, czyli bardziej po naszemu: punkt widokowy.

Wierzcie mi, będziecie zatrzymywać auto setki razy. Czasami nawet z piskiem opon, bo krajobrazy po prostu wyrywają z butów! Od zawieszonych w chmurach górskich szczytów, przez szklane platformy nad przepaściami, aż po dzikie wodospady wpadające prosto do oceanu. Choć zjawiskowych punktów widokowych na Maderze jest tyle, że ciężko je zliczyć i zapewne najbardziej urzeknie Was jakiś zupełnie przypadkowy, nawet taki nieopisany w żadnych przewodniku, poniżej przygotowałam dla Was zestawienie moich ulubionych Miradouros na wyspie. Może akurat Wam się przyda uporządkować widokowy misz masz jeszcze zanim zjawicie się na Maderze.

POŁUDNIE Madery: słońce, miasto i zapierające dech klify

Południe to nie tylko kurorty, plaże i najbardziej słoneczne miasta na wyspie. To tutaj góry spotykają się z ucywilizowanym światem w najbardziej spektakularny sposób, a pogoda jest najpewniejsza na całej wyspie. Zapewne właśnie z południa wyspy wybierzecie się na pierwsze z nią spotkanie.

Miradouro das Neves

Jeśli szukacie kultowego, niesamowicie szerokiego widoku na całą stolicę wyspy, Funchal, to musicie tu przyjechać. Zobaczycie stąd, jak miasto niczym biało-pomarańczowa rzeka wylewa się z górskich zboczy prosto do błękitnego oceanu. To tu na własne oczy zobaczycie też, jak zwarta budowa mieszkalna opanowała tę część wyspy. Pogoda jest tu zazwyczaj wybitnie słoneczna.

Parking i dojazd: Punkt ten znajduje się bezpośrednio przy drodze, na zakręcie. Nie czeka Was tu żadna wspinaczka, po prostu zatrzymujecie auto w specjalnej zatoczce, wysiadacie i od razu chłoniecie ten miejski krajobraz.

Kiedy odwiedzić: Zdecydowanie wieczór i zachód słońca. Widok setek tysięcy zapalających się w domach światełek, które migoczą na wzgórzach, to absolutna magia. Uważajcie jednak, ten widok sprawia, że chce się tu zamieszkać na zawsze!

poludnie_miradouro_das_neves

Miradouro do Cristo Rei (Garajau)

Maderski Chrystus Król, prawie taki jak ten w Rio albo nasz rodzimy w Świebodzinie! Ale to nie sam pomnik gra tu pierwsze skrzypce, a niebywałe schody, po których idąc można odnieść wrażenie, że zaprowadzą nas do samego oceanu. Poza tym zobaczycie stąd fenomenalny krajobraz obejmujący całą zatokę Funchal oraz strome klify rezerwatu Garajau. Wiatr jest tu zazwyczaj łagodny, a słońce mocno grzeje.

Parking i dojście: Przed statuą znajduje się duży, darmowy parking. Sam punkt widokowy pod pomnikiem jest dostępny od razu po wyjściu z auta, do którego dojdziecie pieszo w mniej niż 10 minut. Stąd możecie też obserwować kolejkę zjeżdżającą na plażę.

Kiedy odwiedzić: To miejsce to absolutny król zachodów słońca! Kiedy miasto w oddali kąpie się w złotych barwach, trudno oderwać wzrok.

poludnie_miradouro_do_cristo_rei

Miradouro do Pico da Torre

Z tego kapitalnego punktu położonego na wzgórzu tuż nad Câmara de Lobos zobaczycie cudowną panoramę 360 stopni. W dole pyszni się urokliwa, rybacka zatoka z kolorowymi łódeczkami, a z drugiej strony pręży się potężny klif Cabo Girão. Jest tu niemal zawsze bardzo ciepło.

Parking i dojazd: Pod sam punkt dojedziecie dość stromymi, miejskimi uliczkami, a auto zaparkujecie w wyznaczonych na szczycie miejscach. Widok dostępny jest na wyciągnięcie ręki.

Kiedy odwiedzić: Świetne miejsce na wizytę w samym środku dnia, kiedy słońce uderza z góry i wydobywa najbardziej jaskrawe, lazurowe odcienie wody w zatoce. Doskonale nada się też o zachodzie słońca.

poludnie_miradouro_do_pico_da_torre

Cabo Girão

Słynny klif, najwyższy w Europie, ze szklaną podłogą (skywalk)! Niemal 600 metrów pionowo pod Waszymi stopami widać rozbijające się fale oceanu oraz malutkie, uprawne poletka. Pogoda jest tu zazwyczaj wspaniała i bardzo słoneczna. Gwarantuję gęsią skórkę, gdy spojrzycie w dół!

Parking i dojście: Miejsce to posiada kolosalny parking. Punkt jest biletowany (symboliczne kilka euro, a bilety kupicie w kasie przy obiekcie lub na tej stronie), a za bramkami czeka Was tylko kilkanaście metrów spaceru po płaskim, świetnie przygotowanym deptaku z kawiarnią oraz sklepem z pamiątkami.

Kiedy odwiedzić: Warto wpaść tu rano lub wczesnym popołudniem, zanim nadejdzie popołudniowy cień rzucany przez klif i zanim pojawią się największe tłumy z wycieczek.

poludnie_cabo_girao

Miradouro da Capela da Sagrada Família

Jeśli męczy Was turystyczny zgiełk, to miejsce jest dla Was. Przy urokliwej, małej kapliczce znajdziecie genialną, intymną perspektywę na miękkie, zielone wzgórza schodzące wprost do bezkresu oceanu. Czeka tu nas Was też kilka ławek, miejsce do grillowania, a także zjeżdżalnie i plac zabaw. Słońce świeci tu pięknie i przyjemnie.

Parking i dojazd: Nie ma tu oficjalnego parkingu – samochód parkuje się po prostu „na dziko” przy poboczu. Wysiadacie z auta i od razu możecie oddać się podziwianiu widoków w ciszy.

Kiedy odwiedzić: Każda pora dnia będzie idealna na chwilę relaksu z tak zjawiskowym, uspokajającym tłem.

poludnie_miradouro_da_capela_da_sagrada_família

ŚRODEK Madery: Serce wyspy, gdzie rządzą chmury i doliny

To zielone płuca Madery. Pogoda zmienia się tu jak w kalejdoskopie, a zieleń jest tak gęsta, że aż nierzeczywista. Dlatego nie wyobrażam sobie nie być tu choć raz! Jeśli lubicie dłużej pospać albo wcześnie kładziecie się spać, mam dla Was dobrą wiadomość! Tu widoki są rewelacyjne o każdej porze dnia!

Miradouro da Eira do Serrado

Punkt z dreszczykiem emocji. Z wiszącego niczym orle gniazdo tarasu spojrzycie pionowo w dół na legendarną Dolinę Zakonnic (Curral das Freiras). Wioska w dole, otoczona potężnymi szczytami, wygląda jak makieta z klocków. Często bywa tu rześko i mgliście, ale to jednal z tych miejsca na Maderze, gdzie mgła dodaje uroku (tak samo jak w Fanal). Więcej o Dolinie Zakonnic przeczytacie w tym wpisie.

Parking i dojście: Auto zostawiacie na sporym, wygodnym parkingu pod hotelem. Czeka Was krótki, dosłownie kilkuminutowy spacer w dół po świetnie utrzymanych schodkach i ścieżce na sam taras.

Kiedy odwiedzić: Najlepiej pojawić się tu w okolicach południa, kiedy wysoko stojące słońce ma szansę wpaść i oświetlić samo dno tej niebywale głębokiej doliny.

srodek_miradouro_da_eira_do_serrado

Miradouro do Pico da Murta

Dla fanów surowego, nieco mroczniejszego, górskiego krajobrazu. Czeka tu na Was zjawiskowa panorama na najostrzejsze granie centralnego masywu Madery. Jesteśmy w sercu wyspy, więc mgła i spadek temperatury to chleb powszedni.

Parking i dojście: Dojazd wiedzie krętymi, górskimi drogami. Samochód trzeba zazwyczaj zostawić w wyznaczonej, niewielkiej zatoczce i przejść krótki, kilkuminutowy odcinek po nierównym terenie.

Kiedy odwiedzić: Stanowczo polecam wizytę w godzinach porannych, zanim popołudniowe chmury szczelnie zasłonią cały masyw. Ponieważ przy punkcie znajdują się ławki, co powiecie na śniadanie z pięknym górskim widokiem?

srodek_miradouro_do_pico_da_murta

Miradouro do Pico Redondo

Punkt ma niezwykle malowniczy i nieco mistyczny klimat, spotęgowany przez zakrzywione, kamienne schodki i drewniane barierki. Z góry roztacza się obłędna, szeroka panorama – z jednej strony podziwiacie majestatyczny Centralny Masyw Górski, a z drugiej zieleń ciągnącą się aż do Porto da Cruz (ze słynną Orlą Skałą na czele) i Półwysep Św. Wawrzyńca zarysowany w dalekim tle. Powietrze jest tu górskie, niezwykle rześkie, a pogoda, jak to na tej wysokości, lubi szybko się zmieniać.

Parking i dojście: Punkt znajduje się tuż przy krętej, górskiej drodze asfaltowej. Zostawiacie auto na darmowym poszerzeniu/niewielkim parkingu przy szosie i podążacie za brązowym znakiem z napisem „Miradouro”. Czeka Was krótki, dosłownie 5-10 minutowy, ale dość stromy spacer pod górę po charakterystycznych schodkach.

Kiedy odwiedzić: Ze względu na swoje strategiczne położenie, ten punkt jest absolutnym hitem zarówno na urokliwy wschód, jak i zachód słońca. Ogromnym plusem jest to, że omija go większość wycieczek autokarowych, więc macie ogromną szansę cieszyć się tym widokiem w niesamowitej, górskiej ciszy!

srodek_miradouro_do_pico_redondo

Miradouro da Encumeada

Strategiczna przełęcz dzieląca wyspę na pół: bardziej słoneczne południe oraz wilgotną i mglistą północ! Przy dobrej pogodzie dostrzeżecie stąd ocean po stronie południowej i północnej naraz. To tu chmury widowiskowo „przelewają się” przez grzbiet. Jest tu rześko i bardzo wietrznie.

Parking i dojazd: Dojedziecie tu główną, szeroką drogą przez środek przełęczy. Parkingi znajdują się tuż obok barierek oraz kultowej kawiarni (idealnej na ponchę), więc nie trzeba tu w ogóle maszerować.

Kiedy odwiedzić: Każda pora dnia będzie dobra, pod warunkiem, że sprawdzicie kamerki i upewnicie się, że przełęcz nie tonie akurat w gęstej, mlecznej mgle.

srodek_miradouro_da_encumeada

Miradouro das Molinas

Mało znany punkt, ale ostatnio zyskał na popularności być może tylko dzięki temu, że znajdujący się niedaleko słynny Miradouro do Lombo do Mouro został zamknięty (dokładnie droga do niego prowadząca – więcej o tym pisałam tutaj). Zobaczycie stąd głęboką dolinę pełną pierwotnej roślinności oraz rozległy widok na południową i zachodnią część Madery. Z reguły bywa tu bardzo przyjemnie, a ponieważ sam punkt znajduje się dość wysoko, istnieje spora szansa, że wdrapując się na niego znajdziecie się ponad chmurami.

Parking i dojazd: Samochód bez najmniejszego problemu możecie zostawić w naturalnym poszerzeniu drogi. Widoki witają Was od razu po otwarciu drzwi auta.

Kiedy odwiedzić: Wymarzone miejsce na spokojny piknik i odpoczynek w samym środku dnia, by odetchnąć od palącego słońca. Ale punkt ten, zwłaszcza przy dobrej pogodzie, to jeden z najwspanialszych na całej Maderze spotów do podziwiania magicznych zachodów słońca.

srodek_miradouro_das_molinas

Miradouro da Bica da Cana

Obłędny i mniej oblegany punkt na płaskowyżu Paul da Serra, choć z pewnością jest jednym z tych najbardziej zjawiskowych na wyspie. Podziwiać stąd będziecie majestatyczne szczyty najwyższych gór wyspy, niemal zawsze wystające z gęstego, puszystego morza chmur. Do tego nitka drogi w otoczeniu olbrzymich wiatraków. Uwaga na bardzo silny wiatr i chłód (wysokość robi swoje).

Parking i dojście: Parking znajdziecie tuż obok starych wiatraków, przy głównej drodze na płaskowyżu. Po wyjściu z auta czeka Was niesamowicie przyjemny, 10-minutowy spacer po płaskiej, brukowanej, a potem utwardzonej ścieżce.

Kiedy odwiedzić: Choć obiecałam Wam, że najlepsze punkty widokowe w środkowej części wyspy nie wymagają wczesnego zrywania się z ciepłego łóżka, tu musimy zrobić wyjątek. Bo wschód słońca w tym miejscy to absolutny priorytet! Wy znajdujecie się ponad chmurami, a szczyty podświetlają się na pomarańczowo. Co zaś najważniejsze Wy unikacie dzikich tłumów z Pico do Arieiro.

srodek_miradouro_da_bica_da_cana

Pico do Arieiro

A skoro o Pico do Arieiro była nowa w punkcie wyżej, na koniec wizyty w środkowej części wyspy musimy poznać i ten maderski klasyk. Klasyk przed duże “K”. Co to za miejsce? To gigantyczny taras widokowy z charakterystycznym radarem, skąd rozpościera się absolutnie kosmiczny widok na sąsiednie, ostre granie i… morze chmur pod Waszymi stopami! Pogoda bywa tu ekstremalna: często wieje lodowaty wiatr i jest o kilkanaście stopni zimniej niż w Funchal (koniecznie ubierzcie się na cebulkę!). Za wejście na sam szlak PR1 potrzebny jest płatny bilet, ale sam punkt widokowy tuż przy punckie startowym na szlak oferuje zupełnie darmowy, obłędny widok!

Parking i dojście: Dojedziecie autem na sam szczyt. Gigantyczny (choć o świcie pękający w szwach) parking znajduje się dosłownie kilkadziesiąt metrów od głównego tarasu. Idziecie płaskim, wybrukowanym chodnikiem.

Kiedy odwiedzić: Absolutny punkt obowiązkowy na wschód słońca. Pierwsze promienie przebijające się przez puchatą pierzynę chmur wycisną łzy wzruszenia nawet z największych twardzieli. A jeśli nie uda Wam się zerwać bladym świtem, i tak tu przybądźcie, bo widok ten jest absolutnie tego wart!

srodek_miradouro_pico_do_arieiro

ZACHÓD Madery: Królestwo klifów i epickich zachodów słońca

Mój ulubiony zachód Madery to dziki, momentami nieco opuszczony, ale za to jakże wyluzowany klimat. To potężne krawędzie wielobarwnych klifów stromo opadające do oceanu. To też doskonałe mniejsce na pożegnania słońca, dla których zjeżdżają się tu ludzie z całego świata. Punktów widokowych jest tu bez liku, dlatego też na mojej liście z tej części znajdziecie ich nieco więcej niż z południa, środka czy wschodu Madery.

Miradouro dos Prazeres

Klasyk dla fanów przestrzeni! Z wysokości niemal 600 metrów spojrzycie w dół, pionowo na wciśniętą między klify surferską miejscowość Paul do Mar. Znajdziecie tu ławeczkę oraz… dużo ludzi! Klimat typowy dla Calhety: bardzo słonecznie i wyjątkowo ciepło.

Parking i dojazd: Bezproblemowy dojazd asfaltem, barierki widokowe wmurowane są bezpośrednio przy drodze w miasteczku. Wygodnie parkujecie obok i podziwiacie ten cud natury bez grama wysiłku. Lubie to, prawda?

Kiedy odwiedzić: „Złota godzina” tuż przed zjawiskowym zachodem słońca, kiedy miasteczko w dole pokrywa się pięknym pomarańczowym blaskiem.

zachod_miradouro_dos_prazeres

Miradouro do Fio

Jesteśmy niemal na zachodnim krańcu wyspy i to dosłownie! Zobaczycie stąd dramatycznie urywające się potężne klify obmywane ciemnogranatową wodą. Teren jest odsłonięty, więc uwielbia tu dmuchać silny wiatr, połączony jednak z mocnym słońcem. Wiosną jest tu bardzo kolorowo i pachnąco – to potęga maderskich kwiatów. Czasem można spotkać tu krowy!

Parking i dojazd: Jest tu duży i wygodny parking, z którego macie dosłownie parę kroków pod same barierki z widokiem na kraniec świata.

Kiedy odwiedzić: Zachód słońca stąd to totalny odlot, który trzeba celebrować – najlepiej z pyszną herbatą i ciastkiem w dłoni! A może coś mocniejszego?

zachod_miradouro_do_fio

Farol da Ponta do Pargo

Najbardziej wysunięty na zachód skrawek lądu uwieńczony latarnią morską zawieszoną na klifie niemal 300 metrów nad wodą. Panuje tu absolutna potęga natury i porywisty wiatr, ale przejrzystość powietrza powala na kolana.

Parking i dojście: Z parkowaniem nie ma żadnego kłopotu, bo gigantyczny plac znajduje się pod samą latarnią. Na skraj klifu jest stąd ledwie kilka równych kroków po betonowej nawierzchni.

Kiedy odwiedzić: Zachód słońca topiący się w bezkresnym morzu wygląda tu tak obłędnie, że musicie tu przyjechać wieczorem.

zachod_farol_da_ponta_do_pargo

Garganta Funda i Miradouro da Vaca

Miradouro da Vaca zaserwuje Wam widok na rozciągające się po horyzont zielone klify, a dosłownie obok znajdziecie „Głębokie Gardło” – wąski na 140 metrów wodospad wpadający z rozpadliny wprost do oceanu. Pamiętajcie, że nie tylko ten wodospad prezentuje różne oblicze w zależności od pory roku. Jeśli wybierzecie się tu zimą, poznacie go w pełnej okazałości, lato, zwłaszcza skrajnie suche, może doprowadzić do wyschnięcia wody nie tylko tutaj. Po zachodniej stronie wyspy słońce grzeje cudownie, dlatego jeśli dopadł Was gdzieś ziąb, wybierzcie zachód Madery.

Parking i dojście: Auto zostawiacie na niewielkim, szutrowym placu na samym końcu wąskiej drogi. Stąd idziecie około 600 metrów kompletnie płaską, szeroką polną ścieżką wzdłuż klifu.

Kiedy odwiedzić: Środek dnia lub tuż przed zachodem to strzał w dziesiątkę. Warto jednak pamiętać, że wodospad ma najwięcej wody zimą i wczesną wiosną!

zachod_garganta_funda

Miradouro da Boa Morte

To jeden z moich ulubionych punktów widokowych na całej, nie tylko zachodniej części wyspy. Zobaczycie stąd ułożone niczym schody, idealnie zielone tarasy z uprawami opadającymi wprost w otchłań Atlantyku (okolice Quinta Grande). Oceaniczna bryza sprawia, że w słoneczny dzień jest tu niesamowicie odświeżająco. Polecam to miejsce na koniec dnia, szczególnie takiego, w którym wylaliście siódme poty na którejś z maderskich vered.

Parking i dojazd: Na parking prowadzą bardzo lokalne, miejscami wąskie uliczki, ale niezwykle interesujące widokowo. Auto zostawiacie przy kapliczce Capela de Nossa Senhora da Boa Morte, a potem udajcie się w krótki spacer betonową ścieżką z kapitalnym widokiem wokół.

Kiedy odwiedzić: Punkt wygląda absolutnie kinowo w promieniach zachodzącego słońca oraz ciepłymi wieczorami.

zachod_miradouro_da_boa_morte

Miradouro da Ponta da Ladeira

Popatrzycie stąd na niesamowity, silnie pochylony klif na zachodnim skraju północnego wybrzeża. U stóp zobaczycie poszarpane skały i malutką dolinę z ekstremalną, rolniczą windą – pisałam o tej kolejce więcej w tym wpisie. Bywa tu bardzo wietrznie, więc kurtka wiatrowa jest wskazana!

Parking i dojście: Samochód bez obaw zostawiacie na niewielkim placu przy drodze. Na widok czeka Was krótki, zaledwie kilkuminutowy spacer płaską, polną ścieżką wzdłuż urwiska.

Kiedy odwiedzić: Jeśli kochacie łapać absolutnie epickie zachody słońca w niecodziennych, surowych okolicznościach natury, musicie być tu na sam koniec dnia. Zresztą, istnieje duże prawdopodobieństwo, że u schyłku dnia nie będziecie tu sami, to bardzo lubiana miejscówka na zakończenie dnia, również przez miejscowych.

zachod_miradouro_da_ponta_da_ladeira

PÓŁNOC Madery: Soczysta dżungla i żywioł oceanu

Północ jest mokra, dzika, stroma i porośnięta roślinnością niemal z filmów o dinozaurach. Jest dość kapryśna pogodowo, ale dzięki temu tutejsza roślinność powala swoim pięknem, a i zapachem. Północne punkty widokowo ani troche nie odstają od tych z innych miejsc Madery. O dziwo, jest ich tu też wyjątkowo dużo.

Miradouro da Santinha

Najbardziej pocztówkowy widok na Porto Moniz i czarne naturalne baseny wyrzeźbione przez lawę, oglądane z wysokości potężnej ściany górskiej! Północ bywa kapryśna i potrafi zaskoczyć deszczem, ale w słońcu woda w dole mieni się rajskim turkusem.

Parking i dojazd: Znajduje się przy krętej, stromej drodze zjazdowej ER101. Jest przygotowana doskonała, spora zatoka dla aut. Parkujecie i natychmiast robicie zdjęcia.

Kiedy odwiedzić: Środek dnia sprawdza się idealnie – słońce świecące z góry najlepiej oświetla lazurowe baseny na tle czarnych skał. Zachód słońca i chwila tuż po nim pozwoli Wam podziwiać Porto Moniz rozświetlone tysiącem światełek.

polnoc_miradouro_da_santinha

Espaço Infinito

Nieskończona Przestrzeń – tak można by przetłumaczyć portugalską nazwę tego punktu widokowego. Poczujecie tu ogromną swobodę z potężnym klifem za plecami i bezkresem Atlantyku przed sobą. To miejsce stworzone do zadumy. To miejsce niezwykle wyjątkowe, na pewno inne niż wszystkie dotychczas opisane tu punktu widokowe. Powstało na prywatnym polu, dlatego czeka tu na Was stolik, ławka oraz (w zależności od pory roku) schłodzone butelki z lokalnym napojem. Zawsze wieje tu ożywcza, mocna, oceaniczna bryza.

Parking i dojście: Auto należy zostawić przy głównej drodze (na małym poboczu) i podejść do punktu dosłownie minutę lekko wytyczoną ścieżką.

Kiedy odwiedzić: Rześkie, ożywcze poranki są wręcz stworzone do spędzenia tu chwili w absolutnej ciszy. Każda pora dnia nada się doskonale.

polnoc_espaço_infinito

Miradouro da Capela de Nossa Senhora de Fátima

Tym razem mowa o malowniczej kapliczce z 1948 roku z charakterystyczną wieżą zegarową, usytuowanej na samym szczycie wysokiego wzgórza w São Vicente. Widok z góry oferuje spektakularną panoramę 360 stopni: z jednej strony podziwiacie wściekle zieloną, głęboką dolinę i potężne góry centralne, a z drugiej – majestatyczny, wzburzony ocean. Miejsce to ma niesamowicie spokojny, niemal magiczny klimat, a wiatr od oceanu cudownie rzeźbi tu powietrze.

Parking i dojście: Uwaga, tutaj trzeba sobie na ten widok zapracować! Auto zostawiacie na dole, w miasteczku São Vicente (przy głównej drodze niedaleko rzeki). Aby zdobyć ten punkt widokowy, musicie pokonać ponad 100 charakterystycznych, betonowych schodków pnących się stromo pod górę. Oczywiście w połowie drogi na pewno złapiecie lekką zadyszkę, ale gwarantuję Wam, że panorama z wieży zegarowej z nawiązką zrekompensuje każdą wylaną kroplę potu! Więcej pisałam w tym wpisie.

Kiedy odwiedzić: Ze względu na schody, gorąco polecam wczesne poranki lub późne popołudnia – unikniecie wtedy wspinaczki w morderczym, palącym słońcu. Po południu miękkie światło przepięknie obmywa soczystą zieleń doliny São Vicente, a jeśli zostaniecie do zmroku, zobaczycie kapliczkę urokliwie podświetloną na tle ciemnego nieba.

polnoc_miradouro_da_capela_de_nossa_senhora_de_fátima

Miradouro de São Cristóvão

To chyba najbardziej instagramowy punkt widokowy na Maderze. Poza obłędnym widokiem na olbrzymie klify leniwie opadające ku kobaltowej tafli wzburzonego Atlantyku, dostrzeżecie tu też czarną wulkaniczną plażę i doskonale przyciętą bujnie zieloną trawę. Ponadto czeka tu na Was restauracja i bar z miejscami do siedzenia skierowanymi wprost w ocean. Powietrze jest tu gęste, wilgotne, a chmury często otulają szczyty.

Parking i dojazd: Darmowy, pojemny parking leży tuż pod doskonałą lokalną knajpką (Restaurant São Cristóvão). Wysiadacie i widzicie wszystko prosto z tarasu restauracji, więc wysiłek fizyczny jest zerowy. Do tego czeka tu coś orzeźwiającego.

Kiedy odwiedzić: Wschody słońca lub poranki – ta dolina wygląda wtedy bajkowo, a do tego możecie napić się rewelacyjnej kawy przy samych barierkach.

polnoc_miradouro_de_são_cristóvão

Miradouro da Beira da Quinta

Pocztówkowy wycinek poszarpanego klifami lądu (okolice Arco de São Jorge). Małe, czerwone dachy domostw mocno kontrastują ze wściekle zielonymi górami. Oj jak ja to lubię! Kapryśna, północna pogoda tylko urozmaica ujęcia.

Parking i dojazd: Punkt zlokalizowany jest wzdłuż starej, urokliwej drogi. Bez problemu zaparkujecie na szerokim, piaszczystym poboczu i od razu podziwiacie widok.

Kiedy odwiedzić: Świetnie wypadnie tu środek dnia, gdy słońce mocno wydobywa ten niesamowity kontrast jaskrawych barw.

polnoc_miradouro_da_beira_da_quinta

Miradouro przy hotelu Quinta do Furão

Trafiłam tu zupełnie przypadkowo, dzięki czemu nawet w styczniu udało mi się zrobić najbardziej kwieciste zdjęcie Madery. Widok, zaserwowany z ogrodów tego eleganckiego hotelu, absolutnie powala. Zobaczycie równiutkie winnice urywające się nagle kilkusetmetrową pionową otchłanią, która wpada prosto w dziki ocean. Są kwiaty, wodospady, jest ocean i dużo kolorów. Uderza tu niesamowicie ożywcza, mocna bryza.

Parking i dojście: Gigantyczny, darmowy parking pod hotelem. Od auta czeka Was przemiły, krótki spacerek płaskimi, wybrukowanymi alejkami ogrodowymi.

Kiedy odwiedzić: Popołudniowa kawa na hotelowym tarasie, z widokiem na doświetlone słońcem klify, to obowiązek każdej wizyty na wyspie!

polnoc_miradouro_przy_hotelu_quinta_do_furão

WSCHÓD Madery: Marsjańskie krajobrazy i pocztówkowe zatoki

Wschód wyspy jest z innej bajki! To wypalona przez słońce, nękana porywistymi wiatrami strefa rudych klifów i pustynnego klimatu. Bynajmniej nie jest tu nudno! Akurat w tej części wyspy warto czasem zboczyć nieco z utartego szlaku, spontanicznie pójść przed siebie. Jestem pewna, że będzie zjawiskowo i niezwykle malowniczo.

Miradouro do Guindaste

Gigantyczne przepaście otulające zatokę w Faial, majestatyczna Orla Skała i… dwa przerażające szklane pomosty wysunięte nad wodą! To niczym nieosłonięte miejsce kocha porywiste wiatry, więc trzymajcie mocno czapki i telefony. Często pojawia się tu tęcza, dlatego miejsce oczy szerokow otwarte.

Parking i dojście: Wielki, wygodny i kompletnie odnowiony darmowy parking znajduje się na samym końcu drogi. Szklane platformy są zaledwie kilka metrów od auta, nie ma tu żadnej wspinaczki.

Kiedy odwiedzić: Absolutny król wschodnich kadrów i istny hit na potężny, pomarańczowo-czerwony wschód słońca nad oceanem!

wschod_miradouro_do_guindaste

Miradouro do Calhau da Furna do Bode

To jeden z mniej znanych, ukrytych punktów widokowych, który oferuje absolutnie spektakularny kontrast! Zobaczycie stąd, jak na dłoni, moment płynnego przejścia pomiędzy wysokimi, jeszcze soczyście zielonymi klifami Madery, a surowym, wulkanicznym i przypominającym Marsa krajobrazem Półwyspu Św. Wawrzyńca. Połączenie czerwono-rdzawych skał, błękitu oceanu i widoku z góry na miasteczko Caniçal wygląda jak kadr z filmu science-fiction. Ponieważ punkt znajduje się na otwartej, wschodniej ścianie wyspy, często mocno tu wieje, ale widoki rekompensują wszystko.

Parking i dojście: Uwaga, nie dojedziecie tu autem i nie ma tu żadnego szutrowego parkingu! Punkt ten znajduje się na trasie pieszego szlaku turystycznego łączącego Caniçal z zatoką Boca do Risco (część słynnej Vereda do Larano). Samochód należy zostawić w miasteczku Caniçal (np. na najwyżej położonych uliczkach, jak Rua das Feiteirinhas) i przygotować się na niezbyt długi, ale jednak górski spacer stromą ścieżką. Koniecznie zabierzcie dobre buty trekkingowe i zapas wody!

Kiedy odwiedzić: Bez dwóch zdań – wschód słońca! Pierwsze, złote promienie wlewające się nad Półwyspem i oświetlające ten surowy klif to widowisko, dla którego warto wcześniej nastawić budzik.

wschod_miradouro_do_calhau_da _furna_do_bode

Miradouro da Ponta do Rosto

Nadal znajdujemy się na Półwyspie Świętego Wawrzyńca. Zamiast bujnej zieleni, z której słynie Madera, czekają tu na Was rdzawe, czerwone i pomarańczowe formacje wulkaniczne, które pionowymi klifami wpadają wprost do wściekle granatowego oceanu. Krajobraz jest surowy, wypalony słońcem i niemal zawsze targany silnymi, atlantyckimi wiatrami (gwarantuję, że zepsują Wam fryzurę!). Z tego punktu fenomenalnie widać dzikie, północne wybrzeże półwyspu.

Parking i dojazd: Zero wspinaczki i zero potu! Prowadzi tu doskonała, asfaltowa droga (na ostatnim rondzie przed głównym parkingiem szlaku PR8 zjeżdżacie w lewo). Na samym końcu czeka na Was darmowy parking. Wychodzicie z samochodu i ta obłędna, marsjańska panorama jest dosłownie na wyciągnięcie ręki, tuż za murowanymi barierkami.

Kiedy odwiedzić: Jest tu tylko jedna, absolutnie najlepsza pora: WSCHÓD SŁOŃCA! Kiedy pierwsze poranne promienie wyłaniają się z oceanu i oblewają te rdzawe klify płomiennym, pomarańczowym blaskiem, po prostu brakuje słów z zachwytu. To jeden z najpiękniejszych wschodów słońca, jakie w życiu zobaczycie!

wschod_miradouro_da_ponta_do_rosto

Miradouro da Ponta das Gaivotas

To wspaniały, niezwykle fotogeniczny punkt widokowy ulokowany niedaleko Caniçal, tuż przed wjazdem na Półwysep Świętego Wawrzyńca. Czeka tu na Was absolutnie zjawiskowy widok na luksusowy kompleks Quinta do Lorde, który z tej perspektywy wygląda jak urocza, tradycyjna wioska rybacka z piękną mariną i latarnią morską! Do tego dochodzą wspaniałe, płaskie, wulkaniczne skały uderzane przez ciemnobłękitny ocean, a na horyzoncie majaczą tajemnicze wyspy Ilhas Desertas. Powietrze pachnie tu solą, a wiatr – jak to na wschodzie – uwielbia potargać włosy.

Parking i dojście: Dojazd jest dziecinnie prosty, bo punkt znajduje się tuż przy głównej, szerokiej drodze prowadzącej na wschodni kraniec wyspy. Auto możecie bezstresowo zostawić na poboczu lub w zatoczce niedaleko kompleksu. Od widoków dzieli Was zaledwie krótki, przyjemny i niemal całkowicie płaski spacer w stronę krawędzi klifu.

Kiedy odwiedzić: Idealnie sprawdzają się tu późne, słoneczne popołudnia! Ciepłe promienie słońca padające pod kątem rewelacyjnie oświetlają kolorowe fasady budynków w marinie i podkreślają rdzawy kolor wulkanicznych skał wokół. To też wyborny spot na wschód słońca.

wschod_miradouro_da_ponta_das_gaivotas

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *